Czy Trump jest szalony? Szokuje i żenuje coraz bardziej. Czas uruchomić 25. poprawkę?
Donald Trump już dawno, także w swej pierwszej kadencji, szokował wypowiedziami nielicującymi z godnością urzędu i budzącymi podejrzenia, że jest niezrównoważony psychicznie. W drugiej kadencji jednak, a zwłaszcza w tym roku, epizodów takich jest coraz więcej i są coraz bardziej żenujące.
Trump kontra papież
Rekordowe pod tym względem były wpisy prezydenta na platformie TruthSocial 5 kwietnia, po zablokowaniu przez Iran cieśniny Ormuz. „Otwórzcie tę pier…ną cieśninę, szalone s...syny, albo czeka was piekło!”, wezwał reżim w Teheranie. Następnego dnia podkręcił temperaturę, grożąc zbombardowaniem irańskich elektrowni i mostów. „Cała cywilizacja dzisiaj zginie, by nigdy się nie odrodzić”, ostrzegł 93 mln Irańczyków.
Papież Leon XIV potępił wojnę z Iranem nie wprost, nie wymieniając z nazwy zaatakowanego kraju ani agresorów, czyli USA i Izraela. „Jezus jest Królem Pokoju, który odrzuca wojnę i którego nikt nie może wykorzystywać do usprawiedliwiania wojny”, powiedział. Ostatnie słowa odnosiły się do uzasadniającej inwazję religijnej retoryki używanej notorycznie przez szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha.
Trump zareagował jak człowiek obrażony, oświadczając: „Papież jest słaby w sprawach przestępczości i okropny w polityce zagranicznej”. Kiedy Leon XIV przypomniał mu, że mówił tylko o moralnych, a nie politycznych, aspektach obecnej wojny, prezydent kontynuował spór, twierdząc, że papież „nie rozumie” jej domniemanej konieczności.