Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

1532. dzień wojny. Co musi mieć rosyjski dowódca? Takie plecy, że zasłonią Moskwę

Próba rosyjskich sił kosmicznych przed paradą 9 maja, kwiecień 2026 r. Próba rosyjskich sił kosmicznych przed paradą 9 maja, kwiecień 2026 r. Artem Priakhin / Zuma Press / Forum
To już druga w czasie tej wojny zmiana dowódcy rosyjskich sił powietrzno-kosmicznych. Powód ten sam: Ukraina coraz skuteczniej uderza w cele na terytorium Rosji.

Doniesienia o podwyższonych środkach bezpieczeństwa w ochronie Władimira Putina wywołały na świecie szeroką dyskusję. Jedni mówią, że rosyjski dyktator obawia się puczu, inni podważają wiarygodność tych informacji, które mają pochodzić od „jednego z europejskich wywiadów”. Słusznie zauważa się, że służby nie dzielą się ustaleniami z mediami bez powodu. Jaki mógł być cel? Najpewniej sygnał ostrzegawczy dla rządów, że ewentualne odsunięcie Putina nie musi oznaczać powodów do świętowania. Kluczowe jest to, kto go zastąpi. A to może oznaczać poważne problemy nie tylko dla Ukrainy, ale i dla nas. Więcej o tym jutro.

Prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił jednostronne zawieszenie broni w nocy z 5 na 6 maja, w odpowiedzi na rosyjskie zapowiedzi rozejmu na 9 maja. Wezwał Rosję do wzajemności, podkreślając, że formalnego wniosku nie było. Ukraina wprowadzi zawieszenie sama i utrzyma je, jeśli Rosja zrobi to samo. To pułapka – Rosjanie ognia raczej nie wstrzymają, co da Ukrainie większą swobodę działania 9 maja. Nawet sam alarm przeciwlotniczy w Moskwie mógłby wtedy wywołać chaos.

Na głównym kierunku w Donbasie Rosjanom idzie słabo. Choć weszli na wschodnie przedmieścia Konstantynówki już 24 października 2025 r., przez pół roku nie osiągnęli istotnych postępów, mimo propagandowych deklaracji. Ich działania to głównie krótkotrwałe infiltracje kończące się stratami lub wycofaniem. W kwietniu 2026 r.

Reklama