Dziś przypada Dzień Konstytucji Ukrainy, upamiętniający uchwalenie ustawy zasadniczej w 1996 r. Co ciekawe, za jej historyczną poprzedniczkę uznaje się akt Filipa Orlika z 5 kwietnia 1710 r. Był on starszy od konstytucji amerykańskiej i polskiej, choć obowiązywał zaledwie kilka miesięcy (: polska Konstytucja 3 Maja przetrwała miesięcy 15).
Współczesna ustawa zasadnicza miała burzliwe losy. W 2007 r., po pomarańczowej rewolucji, zmieniono ją, by ograniczyć władzę prezydenta. Te reformy anulował sąd konstytucyjny za czasów Wiktora Janukowycza w 2010 r. Ostatecznie ograniczenia przywrócono w 2014, po Euromajdanie i ucieczce Janukowycza do Rosji.
Brak paliwa w Rosji
Braki paliwa w Rosji doprowadziły do rozkwitu biznesu spekulacyjnego. Pomysłowość cwaniaków nie zna granic: od przerabiania aut pod ukryte kanistry, przez opłacanie łapówek za hurtowe tankowanie ciężarówek, aż po handel z piwnic w Rostowie nad Donem. W tym samym mieście działają też przemytnicy, którzy skupują benzynę w Kraju Krasnodarskim i z dużym zyskiem wożą ją na sparaliżowany Krym.
Tymczasem ukraińskie drony podpaliły dwie kolejne rafinerie: Sławiansk-EKO w Sławiansku nad Kubaniem oraz Sławnieft-JANOS w Jarosławiu. Z kolei 27 czerwca kierowane pociski skrzydlate FP-05 Flamingo zaatakowały zakład Titan-Barrikady w Wołgogradzie. To potężne przedsiębiorstwo obronne produkuje wyrzutnie kołowe dla systemów rakietowych – od Iskanderów po strategiczne pociski Jars i Rubież. Oficjalnie potwierdzono zniszczenie trzech hal fabrycznych. Atak ten uderza wizerunkowo w Putina i stanowi część zapowiedzianej przez Zełenskiego 40-dniowej nieprzerwanej kampanii odwetowej.