Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

1604. dzień wojny. Dlaczego w Ukrainie giną cywile? Liczba ofiar w czerwcu niepokojąco wzrosła

Preferuj w Google
Zniszczony w rosyjskim ataku budynek mieszkalny w Kijowie, 7 lipca 2026 r. Zniszczony w rosyjskim ataku budynek mieszkalny w Kijowie, 7 lipca 2026 r. Alina Smutko / Reuters / Forum
W Ukrainie giną cywile. Administracja UNHCR od początku wojny zarejestrowała ponad wszelką wątpliwość śmierć 16 431 cywilów, w tym 803 dzieci. Kolejne 48 613 osób zostało rannych.

W Ukrainie wybuchła burza po dymisji ministra obrony Michajło Federowa. Teoretycznie to naturalna konsekwencja dymisji premier Julii Swyrydenko i całego gabinetu, jednak przyczyną był narastający konflikt z naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Ołeksandrem Syrskim oraz szefem Sztabu Generalnego gen. Andrijem Hnatowem. Były minister przyznał, że wnioskował o odwołanie obu generałów, jednak prezydent odmówił, a gen. Syrski miał postawić prezydentowi ultimatum: albo minister, albo on. Ostatecznie Federow nie znalazł się w nowym gabinecie.

Jego odejście wywołało sprzeciw części opinii publicznej. Zwolennicy Federowa wskazują, że rozpoczął on reformę systemu mobilizacji, której pierwsze efekty zaczynały być widoczne. Ich zdaniem należało dać jej więcej czasu, zamiast przerywać proces w kluczowym momencie. Obawy dotyczą również reformy systemu zakupów uzbrojenia i likwidacji rozwiązań odziedziczonych po Związku Radzieckim. Krytycy ostrzegają, że system ponownie może stać się podatny na korupcję. Olena Tregub, ukraińska ekspertka ds. walki z korupcją, celnie ujęła to słowami:

„Kryzys mobilizacyjny Ukrainy nie jest przede wszystkim problemem zasobów ludzkich. To problem zaufania. Żaden demokratyczny kraj nie może skutecznie prowadzić mobilizacji bez funkcjonującej umowy społecznej między państwem a obywatelami. Ludzie są gotowi do największych poświęceń tylko wtedy, gdy ufają instytucjom, które ich o to proszą.

Reklama