Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

1669. dzień wojny. Putin jest w trudnej sytuacji, coś musi zrobić. Dlaczego tak igra z ogniem?

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Mimo że Putina nie jest łatwo zrzucić z fotela prezydenta, w określonych kręgach narasta frustracja i skrajne niezadowolenie. Mimo że Putina nie jest łatwo zrzucić z fotela prezydenta, w określonych kręgach narasta frustracja i skrajne niezadowolenie. Shutterstock
Putinowi kończy się czas, o czym świadczy silna walka frakcyjna na szczytach władzy w Moskwie. Jeśli Rosja zdecyduje się na tak wyraźne prowokacje NATO, znaczy, że Putin jest naprawdę zdesperowany.

17 września 2026 r. prezydent Władimir Putin podpisał dekret o „tymczasowym” przejęciu pod zarząd państwowy (z kontrolą powiązanej z władzami spółki L.E.V. Management) ponad sto dawnych marketów Leroy Merlin (Lemana Pro), a także rosyjskich aktywów sieci Auchan i fabryk Nestlé. Tak właśnie wygląda robienie interesów w Rosji.

Ukraiński dron uderzył w wieżę chłodniczą elektrowni w Kurczatowie (Kurska Elektrownia Atomowa). MAEA potwierdziła incydent i wydała ostrzeżenie o niedopuszczalności ataków na infrastrukturę nuklearną. Pobliski reaktor pracował, lecz nie doszło do wycieku. Nie był to zapewne atak celowy, gdyż Ukraina nie zamierza strzelać sobie w stopę – jej własna energetyka opiera się na atomie, a danie Rosjanom pretekstu mogłoby sprowadzić na nią duże kłopoty.

W obwodzie briańskim drony zniszczyły wyrzutnię systemu S-400 Triumf, używaną wcześniej do ostrzału Kijowa. Rosjanie czasem stosują rakiety przeciwlotnicze do celów naziemnych. To marnowanie cennego uzbrojenia, choć podejrzewamy, że produkują uproszczoną odmianę ziemia-ziemia, pozbawioną układu kierowania.

Tymczasem ukraińskie drony znów uderzyły w lotnisko Rostów Centralny, gdzie kilka dni temu zniszczono już trzy samoloty transportowe i dwa śmigłowce. Na froncie Rosjanie odnotowali drobne postępy na północ od Pokrowska oraz w rejonie Hulajpola, nasilając bezpośrednie szturmy. Liczne ataki odpierano też między Kupiańskiem a Łymaniem, gdzie wróg wciąż próbuje obejść pas twierdz donbaskich, jednak ukraiński front się trzyma.

Brak postępów, co robić?

Władimir Putin nie żyje w próżni. Fasadowa „demokracja” ze zindoktrynowanym społeczeństwem w razie potrzeby zawsze wybiera tego, kogo trzeba, lecz o wszystkim decyduje zaplecze – oligarchiczna „grupa trzymająca władzę”.

Reklama