Rzeźby wśród drzew
Parki na topie
Na świecie parki rzeźby są popularne i często spotykane. Powoli przekonują się do nich także Polacy. We wrześniu ten proces przekonywania się powinien przyspieszyć.
Rzeźba Mateja Franka, Park Hestii w Sopocie.
Hestia

Rzeźba Mateja Franka, Park Hestii w Sopocie.

Już niebawem – 31 września – odsłonięcie kolejnej pracy w Parku Rzeźby w Warszawie. Będą to „Mieszczanie z Bródna” autorstwa Pawła Althamera i grupy wolontariuszy. Pracę stworzono już w ubiegłym roku z różnych, na ogół dość nietrwałych, materiałów i pokazywano okresowo. Teraz „Mieszczanie” odlani w metalu staną już na stałe. Za to już 16 września w sopockim parku Hestii pojawi się neon-instalacja Katarzyny Kimak. Dzień wcześniej na placu Artystów w Kielcach stanie „Zjadacz kurzu” Jakuba Bąkowskiego – artystyczna instalacja, w której umieszczone zostanie urządzenie monitorujące stan zanieczyszczenia powietrza w mieście, a równocześnie to powietrze oczyszczające.

Pomysł, by naturę łączyć ze sztuką, a kontemplowanie przyrody z kontemplowaniem rzeźb, jest niemal tak stary jak cywilizacja. Przyroda zasadniczo się przez ten czas nie zmieniła – w każdym razie nie tak mocno jak sztuka. Klasyczne popiersia, posągi, antyczne biusty czy splątane kompozycje postaci zastąpione zostały sztuką współczesną. Zmieniły się też warunki: parki rzeźby walczą o uwagę widza z pomnikami, ławeczkami, muralami czy graffiti. I radzą sobie coraz lepiej.

Trudno zliczyć wszelkie projekty artystyczne tworzone na świecie pod hasłem parku czy ogrodu rzeźb. Do tego stopnia, że wyspecjalizowane w sztuce lub turystyce portale regularnie tworzą przeróżne listy „top ten” zbierające najciekawsze tego typu przedsięwzięcia w Europie, Azji, Ameryce czy w poszczególnych krajach.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj