Recenzja filmu: „Powstanie Warszawskie”

Czarno-białe w kolorze
Czarno-białe powstanie nabiera współczesnych barw. Wydaje się jeszcze bardziej tragiczne.
„Powstanie Warszawskie', reż. Jan Komasa
Next Film/materiały prasowe

„Powstanie Warszawskie", reż. Jan Komasa

Fabuła udająca dokument – to się w kinie zdarzało, ale odwrotnie? Pomysł autorstwa Jana Komasy jest bardzo prosty: fikcyjnymi bohaterami są bracia, operatorzy kroniki powstańczej, których nie widzimy na ekranie. Ale całe powstanie oglądamy z punktu widzenia kamery, którą operują, choć w istocie są to zmontowane materiały, kręcone przez 12 podobnych ekip dokumentujących walki powstańcze. „My tu robimy kronikę powstania”, meldują bracia rówieśnikom idącym na barykadę. „A my powstanie” – odpowiadają tamci. Cały czas komentują zza kadru przebieg zdarzeń (niestety, chwilami te rozmowy stają się infantylne). (...)

 

Powstanie Warszawskie, autor pomysłu Jan Komasa, prod. Polska, 85 min

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną