szukaj
Recenzja książki: Michał Cichy, „Pozwól rzece płynąć”
Organizm miasta
Najlepsze w książce są uważne zapisy bogactwa codziennych zdarzeń.
Materiały prasowe

Ze wszystkich kwiatów świata najbardziej kocham malwy” – to nie pierwsze, ale ostatnie zdanie nowej książki Michała Cichego, kronikarza życia miasta, dzielnicy, a właściwie przemian świata. Jego druga książka, podobnie jak debiut, jest esejem o warszawskiej Ochocie, czyli o okolicach redakcji POLITYKI. Już w pierwszej książce Cichy odkrył nam na nowo choćby okoliczne bruki, w nowej oko kamery również pieczołowicie rejestruje życie okolicy i ludzi, których spotyka się tu codziennie. Bezdomni i ich psy, panie sklepowe, chłopaki spod sklepu. I czas w działaniu – najlepiej widać go na starych ogłoszeniach, na których napisy już się zatarły i pozostały tylko pojedyncze cyfry numeru telefonu. Czas to też niszczenie śladów kul na murze, usuniętych przy remoncie fasady, i drzewo, którego korzenie rozsadzają asfalt.

Michał Cichy, Pozwól rzece płynąć, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2017, s. 125

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną