Archiwum Polityki

Demokracja pół na pół

Nowa europejska choroba? We Włoszech, w Niemczech, teraz na Węgrzech wcześniej we Francji w  referendum konstytucyjnym, też w Polsce – nie ma wyraźnych zwycięzców w głosowaniach. Wybory idą na remis, nie dając nikomu silnego mandatu do rządzenia.

Zacznijmy od Włoch, bo ludyczno-populistyczny Silvio Berlusconi, chociaż dziś przegrany, nie zejdzie ze sceny i będzie stroił miny do widowni, by popsuć przedstawienie Romano Prodiemu. Najpierw wynik samych wyborów: Prodi, a raczej cała jego koalicja, uzyskał tylko nieco ponad 20 tys. głosów więcej od Berlusconiego. Więc niezależnie od dalszego rozwoju wypadków jego mandat jest cieniutki, co rywale będą mu do znudzenia wytykać. Jaki energiczny program można wdrożyć z tak słabym mandatem?

Polityka 16.2006 (2551) z dnia 22.04.2006; Temat tygodnia; s. 24
Reklama