Turcja
-
Archiwum Polityki
Wstrząs za wstrząsem
Po kilku dniach już wiadomo: to był jeden z największych kataklizmów w dziejach Turcji. Trzęsienie ziemi, które nawiedziło tereny zamieszkane przez 45 proc. ludności kraju, pochłonęło ponad 12 tys. ofiar. Tyle dotychczas odnaleziono. Bezdomnych jest o wiele więcej, ale Turcy, obawiając się kolejnych wstrząsów sejsmicznych, najpewniej czują się pod gołym niebem.
28.08.1999 -
Archiwum Polityki
Szabla na gardle
Dlaczego naród liczący 30 mln ludzi nie jest w stanie stworzyć własnej i samodzielnej państwowości? Kurdowie uważają się za potomków starożytnych Medów, którzy w roku 612 p.n.e. wespół z Babilończykami zniszczyli Imperium Asyryjskie i zrównali z ziemią Niniwę, przejmując panowanie nad prawie całym Bliskim Wschodem. To co powoduje konflikty, zdarzyło się jednak w historii najnowszej: Kurdystan został podzielony w XVII w. między Imperium Osmańskie oraz Persję, od tego czasu Kurdowie wzniecali liczne powstania.
24.07.1999 -
Archiwum Polityki
Daleka droga do Kurdystanu
- Kurdystan?! Co to jest Kurdystan?! Nie ma żadnego Kurdystanu! - wściekł się w czasie skądinąd sympatycznej rozmowy właściciel lodziarni w Ankarze. W południowo-wschodniej Turcji obowiązuje prawo stanu wyjątkowego. W zależności od sytuacji poszczególne miasta, wsie, doliny są strefą zakazaną dla cudzoziemców albo tylko dla ich gorszej części - dziennikarzy. Powodów może być wiele: właśnie zaatakowali rebelianci z Partii Pracujących Kurdystanu - PPK (właśnie rozpoczął się proces ich lidera Abdullaha Ocalana, porwanego w Kenii przez tureckich agentów); ruszyła kolejna ofensywa armii rządowej, która w pogoni za "terrorystami" znowu się zapędzi daleko w głąb Iraku; wybuchła gdzieś bomba; zbliżają się wybory i zaraz parę regionów albo po prostu cały południowy wschód zostaje ogłoszony zoną zamkniętą. Jak to w demokracji.
19.06.1999 -
Archiwum Polityki
Mundur i Cnota
Turcy idą do urn. Po wybuchu narodowej euforii na wieść o uwięzieniu Abdullaha Ocalana, tropionego przez 15 lat przywódcy terrorystycznej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Po słodkim smaku upokorzenia wspierającej Kurdów Grecji. Po uwięzieniu z poduszczenia świeckich wojskowych popularnego islamskiego mera Stambułu. Po kolejnym raporcie o spadającej inflacji i rosnącym wzroście gospodarczym. Ale najbardziej sceptyczni Turcy mówią, że prawdziwe wybory już za nimi: latem zeszłego roku wybrano nowego szefa sztabu tureckiej armii.
17.04.1999 -
Archiwum Polityki
Gość w trzecim pokoleniu
Pierwsi gastarbeiterzy (robotnicy gościnni) przybyli do Niemiec przed prawie 44 laty. Kraj rozwijał się, rąk do pracy brakowało, za przyprowadzenie nowego pracownika szef dawał nagrodę. Dawało też państwo: milionowy robotnik, który przyjechał do RFN w 1964 r. - był to Portugalczyk - został obdarowany motocyklem, a Bonn podejmowało go niczym męża stanu. Po 40 latach imigracji cudzoziemców mieszkających stale w Niemczech, niekiedy już w trzecim pokoleniu, jest kilka milionów. Rząd SPD-Zieloni wyszedł z inicjatywą nadania im podwójnego obywatelstwa. Oprotestowała to opozycja.
20.03.1999 -
Archiwum Polityki
Apostoł Apo
W marcu rozpocznie się proces przywódcy kurdyjskiego Abdullaha Ocalana, schwytanego w Kenii w wyniku współpracy wielu służb wywiadowczych świata. Kto będzie sądzony: terrorysta czy bojownik słusznej sprawy, zbrodniarz czy apostoł wielomilionowego narodu, od lat walczącego o swoje miejsce na ziemi, marksistowski rebeliant czy patriota?
6.03.1999 -
Archiwum Polityki
Między Cnotą a Dobrobytem
75 lat temu młody, ambitny generał chciał przenieść swój kraj z Azji do Europy, zmienił alfabet i kalendarz, kobietom zdjął czadory, mężczyznom kazał wdziać marynarki i kapelusze, odebrał władzę duchownym. Dziś Turcy są rozgoryczeni - Stary Kontynent nie chce ich wpuścić na salony, czyli do Unii Europejskiej. Toteż grozi rewanżem: zablokowaniem rozszerzenia NATO i zerwaniem unii celnej z Brukselą. Ta gorycz wynika z faktu, że Turcja pragnie stać się integralną częścią Zachodu, a Zachód tego nie dostrzega.
14.11.1998 -
Strona główna
Zwiedzamy Stambuł z Maksem Cegielskim
W Stambule chciałbym zamieszkać, bo można tu zakosztować zgnilizny moralnej Zachodu i spokoju konserwatyzmu religijnego. Zmieniać style i filozofie życia, idąc na drinka do szpanerskiego baru a zaraz potem do zadymionej herbaciarni wstęp mają tylko mężczyźni.