Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Historia

Herosi i marionetki

Herosi i marionetki. Polscy prezydenci: od Narutowicza do Andrzeja Dudy

Marszałek Józef Piłsudski i przyszły pierwszy prezydent RP Gabriel Narutowicz, Warszawa, grudzień 1922 r. Marszałek Józef Piłsudski i przyszły pierwszy prezydent RP Gabriel Narutowicz, Warszawa, grudzień 1922 r. Łaski Diffusion / EAST NEWS
Według zapisów z 1921 r. urząd prezydenta miał skromne kompetencje. Nie brał udziału w rządzeniu krajem, tylko czuwał nad przestrzeganiem konstytucji i jako arbiter dbał o nadrzędny interes państwa. Jak to się zmieniało przez sto lat?
Stanisław WojciechowskiKrzysztof Chojnacki/EAST NEWS Stanisław Wojciechowski

Józef Piłsudski był przekonany, że odradzająca się Polska potrzebuje silnego przywództwa. Dlatego w listopadzie 1918 r. utworzył i objął urząd naczelnika państwa, o bardzo szerokich uprawnieniach. Nie chciał jednak dyktatury. Wierzył, że moc państwu zapewnia wola obywateli. Szybko zarządził demokratyczne wybory, które odbyły się w styczniu 1919.

Wygrała je zwalczająca go Narodowa Demokracja, która razem z partiami centrowymi uchwaliła w lutym 1919 r. małą konstytucję, ograniczającą rolę naczelnika do funkcji reprezentacyjnych. Piłsudski rozepchnął ten gorset, wykorzystując swoje drugie stanowisko, naczelnego wodza, i zaczął wojnę z sejmem o władzę. Najważniejszą w niej bitwę wygrała endecja. W uchwalonej 17 marca 1921 r. konstytucji przeforsowała urząd prezydenta mającego skromne kompetencje. Nie brał on udziału w rządzeniu krajem, tylko czuwał nad przestrzeganiem konstytucji i jako arbiter dbał o nadrzędny interes państwa.

9 grudnia 1922 r. pierwszym prezydentem RP został Gabriel Narutowicz, wybitny uczony zajmujący się hydroenergetyką, minister od 1920 r. Pokonana w parlamencie endecja przeniosła walkę na ulicę. Stolicę sparaliżowały agresywne demonstracje, a prasa endecka obrzuciła elekta oszczerstwami powtarzanymi z wielu ambon. Chciano go przestraszyć i zmusić do nieprzyjęcia stanowiska. Narutowicz, który dorosłe życie spędził jako polityczny emigrant w demokratycznej Szwajcarii, nie uległ presji awanturników. Objął urząd, pokazując, że o roli prezydenta decyduje także siła charakteru, sprawiająca, że może on być herosem albo marionetką.

Klasę pokazał też w rozładowywaniu kryzysu wywołanego przez warcholstwo endecji. Zorientował się, że na urząd wyniosła go doraźna większość, bardzo różnorodna i niezdolna do utworzenia rządu.

Polityka 52.2022 (3395) z dnia 19.12.2022; Historia; s. 88
Oryginalny tytuł tekstu: "Herosi i marionetki"
Reklama