Pies czyli kot

Między nogami jelenia
Ach, jakie to szczęście, że cztery lata temu Adam Nergal Darski podarł Biblię.

Dzięki niemu w trudnej przedwyborczej kampanii znalazł się temat, który pogodził wszystkie środowiska i opcje polityczne – posła Niesiołowskiego z posłem Hofmanem oraz biskupów Głódzia i Meringa z redaktorem Marcinem Mellerem. Z tym że Meller na razie wygrywa, bo wyjątkowo ciepło wypowiedział się o Hitlerze.

Dzięki Nergalowi można było uczciwie zrezygnować z dyskusji o wielomiesięcznych kolejkach chorych do szpitali, o ogólnopolskiej katastrofie w przedszkolach, o finansowaniu niepełnosprawnych, no i oczywiście o wprowadzonym pospiesznie przez Sejm i Senat ograniczeniu dostępu do informacji publicznej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną