Historyczne sukcesy polskich piłkarzy

Jesień nasza
Największym zyskiem z awansu polskich zespołów do fazy pucharowej Ligi Europejskiej jest wzmocnienie przekonania, że są na futbolowej mapie takie miejsca jak Kraków i Warszawa.

Jak powiada klasyk sportowego komentarza, Dariusz Szpakowski, gdy się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Liga Europy to dla polskiego trenera, piłkarza oraz kibica powiew większego futbolowego świata, dlatego wszyscy się cieszą, że pucharowa przygoda Wisły i Legii będzie miała wiosną swój ciąg dalszy. Tym bardziej, że awans krakowskiego klubu jeszcze niedawno rozpatrywano w kategoriach cudu. 

Nie można nie zauważyć postępu, bo jeszcze kilka lat temu na porządku dziennym było, że polskie zespoły pojawiały się w pucharach i zaraz znikały – z furkotem oraz wśród żałobnych głosów, że od spodu już nikt nie puka.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną