MON rezygnuje z budowy korwety

Przekuwamy porażkę na sukces
Ostateczne zatopienie korwety Gawron to odważna i mądra decyzja. Pod warunkiem, że MON znajdzie pomysł na to, co dalej. Tym bardziej, że sprzedaż kadłuba to raczej mrzonka.

Zatopienie projektu Gawron (budowa kilku korwet dla Marynarki Wojennej) przesądzone było już kilka lat temu. Zdecydowały o tym pieniądze. A raczej ich brak. Polska armia ma ogromne potrzeby modernizacyjne. Wielkim zasysaczem pieniędzy okazały się wojska lądowe, których kompletne zacofanie sprzętowe udowodnił Irak, a później Afganistan. W sytuacji, w której tracimy kilkanaście rosomaków rocznie, po prawie 20 milionów złotych sztuka, trudno liczyć, że znajdą się jakieś ekstra pieniądze na korwetę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną