Pies czyli kot

Wstyd
Podróże kształcą, choć nie zawsze i nie wszystkich.

Przekonał się o tym poseł PSL Stanisław Żelichowski. 6–7 tys. km jeździ co miesiąc, spotyka różnych ludzi i nie słyszał, aby ktoś miał jakieś problemy ze związkami partnerskimi. No właśnie, nie słyszał, bo Żelichowski za dużo jeździ. Wozi tysiące kilometrów tę, na której powinien spokojnie usiąść. Najlepszy dowód, że gdy siadł w Wysokiej Izbie, to zaraz się dowiedział, że większość w niej obecnych ma ze związkami partnerskimi problem bardzo poważny.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną