Roman Polański jednak nie trafi do polskiego aresztu

Niekończąca się opowieść
Wbrew wnioskowi Stanów Zjednoczonych Prokuratura RP uznała, że na potrzeby ewentualnej procedury ekstradycyjnej nie jest konieczne umieszczenie Romana Polańskiego w areszcie.
Film Point Group/materiały prasowe

Uzasadniając decyzję, prokuratorzy podnoszą, że reżyser zgłosił się do nich dobrowolnie i podał „wszelkie dane adresowe i telefoniczne do siebie oraz swojego pełnomocnika”. Przyrzekł też stawiać się na każde wezwanie.

To oficjalne uzasadnienie. Zapewne jednak prokuratorzy pamiętali też o stanowisku Prokuratury Generalnej sprzed czterech lat (swego czasu można je było znaleźć na stronie internetowej ministerstwa sprawiedliwości). Otóż powołując się na kodeks postępowania karnego, uznała ona wówczas, że wydanie Romana Polańskiego innemu państwu nie jest możliwe, bo wedle polskiego prawa karalność zarzucanego mu czynu uległa przedawnieniu (art.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną