Tajemnice poliszynela
Nowy wymiar poszanowania praw człowieka i jego godności zaproponował minister SWiA Błaszczak.

Chyba szkoda, żeby się taki człowiek zmarnował. Kłamie biegle, wazeliniarstwo opanował na najwyższym poziomie, a dobrym samopoczuciem i bezczelnością mało kto mu dorówna. Nie traci czasu na jakieś tam studia, tylko chce w praktyce wykorzystać swoje wymienione wyżej walory. Nie dla prywaty, nie dla poklasku, tylko aby skutecznie pracować dla Rzeczpospolitej. W dodatku facet od półtora roku nie schodzi z pierwszych stron gazet i z telewizyjnej szyby, więc jeśli chodzi o popularność, kto mu podskoczy? O sześć punktów wyprzedza Giewont i o dziewięć rzekę Wisłę. Mimo to zdał legitymację członka, po czym zwykłą taksówką, pierwszy raz w życiu, pojechał do Ministerstwa Obrony Narodowej. Jest tajemnicą poliszynela, że szyją mu tam na miarę generalski mundur. Uznał, że będzie bezpieczniej wziąć go do domu na te dwa lata czekania.

Odpowiedzi na pytanie konkursowe, o kogo chodzi, należy nadsyłać na kartkach pocztowych. Adres podam w najbliższym czasie. Nagrody są cenne. Pierwsza – nowelka Henryka Sienkiewicza „Bartek zwycięzca”, druga i trzecia – to samo, tylko w miękkiej okładce. Otrzymują je Joachim Brudziński, Mariusz Kamiński i Marek Suski.

Dla dobra Najjaśniejszej rozpostarła niedawno swe skrzydła posłanka PiS Małgorzata Gosiewska. W słowach subtelnych, bo przecież mogłyby być ostrzejsze, wypowiedziała się o Polakach, którzy nic nie robią, tylko wciąż protestują. Na przykład przeciwko ustaleniom światowej sławy ekspertów, że okna w samolocie Tu-154 nie wypadły po wybuchu bomby termobarycznej, ponieważ miały gumowe uszczelki. Demonstranci to według posłanki bydło, swołocz i garstka zwyrodnialców. I to oni właśnie znajdą się w pierwszym szeregu „beneficjentów” tak zwanej reformy sądownictwa, którą wymyślił Zbigniew Ziobro. Wreszcie każdego się zaaresztuje, gdy tylko pan magister od sprawiedliwości wskaże go palcem. Potem przyuczonemu do zawodu sędziemu po dwutygodniowym kursie napisze na kartce, jaki wyrok ma wydać i już. Rozprawy pójdą szybko, a przecież – mówi Z.Z. – o to chodzi społeczeństwu. Nikt się nie będzie niepotrzebnie guzdrał, szczególnie że adwokatów nie wpuści się na rozprawę. A wszystko legalnie, zgodnie z Prawem i Sprawiedliwością, czyli niezgodnie z konstytucją.

Nowy wymiar poszanowania praw człowieka i jego godności zaproponował również minister SWiA Błaszczak. Gdyby wzrosła u nas liczba uchodźców, ma już plan, jak otoczyć ich opieką. Po prostu powsadza ich do kontenerów i ogrodzi drutem kolczastym. Całe rodziny, także te z małymi dziećmi. Takie obozy są niezgodne z konwencją genewską dotyczącą statusu uchodźców, którą Polska ratyfikowała w 1991 r. Mariusz Błaszczak miał wtedy 22 lata i pobierał nauki na wydziale historii. Jak widać, te humanistyczne studia bardzo mu się przydały.

Mało kto, sądzę, wie, że największa wytwórnia trotylu dostarczanego dla NATO znajduje się w Polsce. To Nitro-Chem w Bydgoszczy, gigant w polskiej branży zbrojeniowej, producent materiałów wybuchowych, głowic pocisków i bomb. Jego dotychczasowy długoletni prezes, świetny fachowiec, który w 2016 r. wypracował 150 mln zł dochodu – został właśnie wylany na bruk. Zastąpił go Krzysztof Kozłowski z firmy Idolek (rybki, akwaria).

I teraz konkurs. Dlaczego specjalista od zakładania i czyszczenia akwariów został prezesem Nitro-Chemu? Prawidłową odpowiedź należy wysłać na kartkach pocztowych. Brzmi ona następująco: Kozłowski jest działaczem Solidarnej Polski, partii założonej przez Zbigniewa Ziobrę, i asystentem posła Tadeusza Cymańskiego, który bardzo pięknie śpiewa kolędy.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną