PiS przedstawia się jako moralny spadkobierca powstania warszawskiego
Zabrania się nam mówić o powstaniu jako o tragedii, którą przecież było przede wszystkim.
Antoni Macierewicz
MON/Flickr CC by 2.0

Antoni Macierewicz

Pozwólcie, że zacznę od cytatu. Poniekąd pro domo sua, bo cytuję słowa swojej krewnej, Marii Mostowskiej, z wywiadu, którego przed dwoma laty udzieliła „Wysokim Obcasom Ekstra”: „Proszę sobie wyobrazić scenerię – wszystkie domy się palą, ogień huczy, gorąco od płomieni. Człowiek w takiej sytuacji już nic nie czuje. Czekałyśmy pod tą ścianą na śmierć. Nagle ktoś kazał nam biec przed siebie. W życiu już w to piekło nie wejdę – to były moje pierwsze myśli, gdy weszłyśmy do budynku szpitala przy Płockiej, gdzie nas skierowano.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną