Tusk przyjął zaproszenie Dudy i przyjedzie na obchody 11 listopada. Co na to PiS?
Atmosfera robi się gorąca. Na pasku TVP Info już wypomniano Tuskowi jego rzekome afery.
Donald Tusk po raz pierwszy przyjął zaproszenie na Święto Niepodległości.
European Council President/•

Donald Tusk po raz pierwszy przyjął zaproszenie na Święto Niepodległości.

Donald Tusk po raz pierwszy przyjął zaproszenie na Święto Niepodległości. Przyjedzie do Warszawy w sobotę i spędzi w stolicy kilka godzin, by potem wrócić do Brukseli. Informacje potwierdził Paweł Graś, jeden z najbliższych współpracowników szefa RE. Dodał, że Donald Tusk zwrócił się o możliwość złożenia wieńca przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Kancelaria Prezydenta przychyliła się do tej prośby.

Rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński napisał na Twitterze, że prezydent zaprosił do Warszawy wszystkich byłych prezydentów i premierów. Ale wieść o przyjeździe Tuska wyraźnie obóz władzy zaskoczyła. Szef Rady Europejskiej był zapraszany do Warszawy m.in. w zeszłym roku i wówczas odmówił. „Tak się dzieje i na 3 maja, i 11 listopada. To są święta, które powinny nas wszystkich łączyć bez względu na to, kto przynależy do jakiej partii” – powiedział Łapiński. Dodał, że nie przewidziano spotkania w cztery oczy obu polityków: „Nie ma takiej możliwości w trakcie obchodów, ze względu na to, że co chwilę coś się dzieje”.

Politycy PiS i prorządowe media zareagowały nerwowo. Na pasku w TVP Info natychmiast wypomniano Tuskowi jego rzekome afery:

Stanisław Janecki, jeden z prowadzących program „W tyle wizji” w TVP Info, uważa z kolei, że przyjmując zaproszenie, Tusk chce podgrzać spory w obozie „dobrej zmiany”:

Ryszard Czarnecki w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl powiedział, że Donald Tusk sam zgłosił się do Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy. „Były premier chce uczestniczyć, chyba po raz pierwszy od czasów dobrej zmiany, w uroczystościach 11 listopada. Być może w tej sytuacji Kancelaria Prezydenta poczuła się, żeby odpowiedzieć na jego starania, zaproszeniem na obchody. Chociaż, jak już zwróciłem uwagę, inicjatywa wyszła od Tuska. Cieszę się, że Tusk przypomniał sobie o Święcie Niepodległości. Powinien też pamiętać o innych rocznicach. Jest 3 maja, jest 15 sierpnia”. Czarnecki się myli. Rzecznik prezydenta – przypomnijmy – poinformował, że to Andrzej Duda „jak zawsze zaprosił na święto niepodległości” wszystkich byłych prezydentów i premierów.

Z kolei Joachim Brudziński, pierwszy wiceprezes PiS, zastanawiał się w Sejmie, „co takiego się wydarzyło, że Donald Tusk nagle postanowił wspólnie z prezydentem Andrzejem Duda świętować”. Dodał, że 11 listopada jest świętem wszystkich Polaków, którzy noszą Polskę w sercu: „To Rzeczpospolita jest najważniejsza, a nie ponadnarodowe struktury takiej czy innej organizacji”.

Maciej Wąsik, polityk PiS, nawet docenił sprytny – jego zdaniem – ruch Donalda Tuska:

Jacek Karnowski, redaktor naczelny tygodnika „Sieci prawdy”, uważa zaś, że szef RE gra na zaostrzenie sporu w obozie prawicy:

Znana blogerka Kataryna podsumowała na Twitterze, że prezydent „nie wygrzebie się spod hejtu”:

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj