Komu przeszkadza rondo Bartoszewskiego? Drogowcom

Drogowcy rządzą
Drogowcy uznali, że Władysław Bartoszewski może budzić społeczne kontrowersje.
Władysław Bartoszewski
Sebastian Borowski/Newspix.pl

Władysław Bartoszewski

Spór wokół nazwania ronda w podopolskich Krapkowicach imieniem Władysława Bartoszewskiego dowodzi, że buta funkcjonariuszy obecnej władzy zatacza coraz szersze kręgi. I to mimo że granice absurdu przekroczyła dawno.

Niejaki Przemysław Maliszkiewicz ocenił, że Władysław Bartoszewski może budzić społeczne kontrowersje. W efekcie pewnym się stało, że żadnych kontrowersji nie będzie budzić sam Maliszkiewicz. W jego bowiem przypadku wszystko jest jasne.

Dlaczego negatywnie zaopiniowano pomysł nadania rondu imienia Bartoszewskiego?

Przypomnijmy: grupa radnych podopolskich Krapkowic pod wodzą starosty powiatowego Macieja Sonika zaproponowała, aby jednemu z rond w centrum miasteczka nadać imię Władysława Bartoszewskiego. Chcieli uhonorować działalność profesora w konspiracji akowskiej oraz jego powojenne zasługi dla Polski.

Idei sprzeciwił się jednak… opolski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, który administruje rondem. Dyrektor GDDKiA w Opolu, Przemysław Maliszkiewicz właśnie, stwierdził, że opiniuje pomysł „negatywnie”.

Uzasadnienie warte jest dosłownego przytoczenia: „Ulicom, placom, rondom itd. należy nadawać nazwy, które nie budzą jakichkolwiek kontrowersji. W rozpatrywanym przypadku nazwanie ronda imieniem Władysława Bartoszewskiego mogłoby prowadzić do konfliktów społecznych, dlatego tutejszy oddział nie może wydać opinii pozytywnej w tym zakresie”.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj