Rywin Lew

Boss w ostrogach
Producent filmowy cieszący się międzynarodową renomą i człowiek rozczarowany do telewizji, postać budząca wiele emocji. Jedni mówią o Lwie Rywinie jako o bezwzględnym biznesmenie, inni widzą w nim serdeczną słowiańską duszę. Syn repatriantów z Rosji, Polak z wyboru, światowiec z zawodu. Obecnie producent "Pianisty" Romana Polańskiego, który już przed ósmą pojawia się na planie, żeby sprawdzić, czy wszystko gra.

W filmie Romana Polańskiego "Pianista" zagra w epizodzie. Sam poprosił reżysera o rolę żydowskiego biznesmena, skupującego złote monety. - Bardziej odpowiada mi rola czarnego charakteru niż poczciwca załatwiającego kenkarty, którą początkowo wybrał mi Romek - uzasadnia Lew Rywin. Granie w filmie go bawi. Robi to w przerwach między swoimi obowiązkami zawodowymi, którymi musi zajmować się serio.

Epizodów było sześć, w różnych filmach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną