Kraj

Przed katastrofą. Czy Trybunał Przyłębskiej wykolei Polskę z europejskich torów?

Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz są w pięcioosobowym składzie, który ma zdecydować, czy Polska będzie respektować zabezpieczenia tymczasowe nakładane przez TSUE. Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz są w pięcioosobowym składzie, który ma zdecydować, czy Polska będzie respektować zabezpieczenia tymczasowe nakładane przez TSUE. Adam Stępień / Agencja Gazeta
RPO zatrzymał lokomotywę Trybunału Julii Przyłębskiej, która pędziła ku wykolejeniu Polski z torów europejskich. Na razie na dwa tygodnie. Na wyroku, którego można się spodziewać, władza PiS wyjdzie jak Zabłocki na mydle. Niestety: polskie społeczeństwo i gospodarka także.

Dziś Trybunał Julii Przyłębskiej rozpatrywał pytanie prawne składu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego: czy polski sąd musi wykonywać zabezpieczenie tymczasowe Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej „odnoszące się do kształtu ustroju i funkcjonowania konstytucyjnych organów władzy sądowniczej państwa”. Pytanie wniósł skład Izby, któremu przewodniczy Małgorzata Bednarek – b. prokurator, założycielka i wieloletnia szefowa „ziobrystycznego” Stowarzyszenia Prokuratorów Ad Vocem, powstałego za pierwszych rządów PiS.

Reklama

Czytaj także

Historia

Zanim padły strzały II. Czarna wołga i tajemnicze fiolki pod kopalnią „Sosnowiec”

Jesienią 1981 r. w tłum górników kopalni „Sosnowiec” poleciały fiolki z duszącą substancją. Sprawców do dzisiaj nie znaleziono. Także motyw pozostaje niejasny, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że celem było wywołanie wrzenia w kraju i sprowokowanie siłowej konfrontacji.

Jan Dziadul
21.09.2021