Kraj

Zadośćuczynienie dla Olechnowicza. Wszyscy płacimy za ekscesy „dobrej zmiany”

Paweł Olechnowicz, były prezes Lotosu. Zdjęcie z 2015 r. Paweł Olechnowicz, były prezes Lotosu. Zdjęcie z 2015 r. Wojtek Górski / Forum
Do zatrzymania b. prezesa Lotosu Pawła Olechnowicza doszło pod koniec stycznia 2019 r. W taki sposób, by TVP miała co pokazywać. Sądy uznały, że zostało zszargane jego dobre imię. W tej sprawie nie chodzi jednak tylko o zasądzone pieniądze. Chodzi o odpowiedzialność funkcjonariuszy państwa za decyzje odciskające piętno na ludzkim życiu.

Paweł Olechnowicz, były prezes Grupy Lotos, ma otrzymać od Skarbu Państwa 45 tys. zł zadośćuczynienia za bezzasadne zatrzymanie przez prokuraturę i CBA. Tak zadecydował Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Utrzymał tym samym w mocy wyrok wydany kilka miesięcy temu przez sąd I instancji. Skarb Państwa, czyli my, obywatele, zapłacimy za ekscesy aparatu ścigania pod rządami „dobrej zmiany”.

Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >