Nawrocki wciąż trzyma unijny SAFE zamknięty. To także wotum nieufności wobec najważniejszych oficerów
Prezydent wzmocnił we wtorek przeświadczenie, że zawetuje rządowy projekt wykorzystania unijnych pożyczek na zbrojenia Polski (prawie 44 mld euro z programu SAFE) i oskarży politycznych przeciwników o zlekceważenie jego własnego pomysłu, który ma się opierać na rezerwach złota oraz zysku wypracowanym przez NBP (choć w ostatnich latach bank wykazywał stratę).
„W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy, mamy słowa. To jest SAFE 0 złotych” – podsumował spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim i szefem NBP Adamem Glapińskim premier Donald Tusk. Narada nie przyniosła konkluzji, której domaga się szef rządu.
Czytaj także: Wojna o SAFE. Amerykanie woleliby inaczej wydać nasze pieniądze na zbrojenia
Ta ściana na nas jedzie
Czas ucieka, ale szybkiego podpisu na dniach nie będzie, nie ma co też oczekiwać szybkiej i wyraźnej odmowy – prezydent miał powiedzieć, że wciąż ma czas (zgodnie z prawem do przyszłego piątku). Pomimo wielkiego napięcia dzień nie przyniósł zatem rozładowania, a jedynie prezydencki projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, co ma być alternatywą wobec przegłosowanej już ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE.
Według Tuska ten pierwszy projekt nie zawiera żadnych pieniędzy. „Chleba z tego nie będzie” – konkludował premier, pytając publicznie, skąd strata NBP przeistoczyć ma się w zysk. Rząd ocenia, że projekt prezydencki ma jedynie uzasadnić weto.