Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Nawrocki wciąż trzyma unijny SAFE zamknięty. To wotum nieufności wobec najważniejszych oficerów

Nawrocki eskaluje starcie i usiłuje ustawić rząd w narożniku przed zadaniem ostatecznego ciosu. Nawrocki eskaluje starcie i usiłuje ustawić rząd w narożniku przed zadaniem ostatecznego ciosu. Jacek Szydlowski / Forum
Nawrocki eskaluje starcie i usiłuje ustawić rząd w narożniku przed zadaniem ostatecznego ciosu. Margines do kompromisu wydaje się już wąski, a weto coraz bardziej prawdopodobne.

Prezydent wzmocnił we wtorek przeświadczenie, że zawetuje rządowy projekt wykorzystania unijnych pożyczek na zbrojenia Polski (prawie 44 mld euro z programu SAFE) i oskarży politycznych przeciwników o zlekceważenie jego własnego pomysłu, który ma się opierać na rezerwach złota oraz zysku wypracowanym przez NBP (choć w ostatnich latach bank wykazywał stratę).

„W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy, mamy słowa. To jest SAFE 0 złotych” – podsumował spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim i szefem NBP Adamem Glapińskim premier Donald Tusk. Narada nie przyniosła konkluzji, której domaga się szef rządu.

Czytaj także: Wojna o SAFE. Amerykanie woleliby inaczej wydać nasze pieniądze na zbrojenia

Ta ściana na nas jedzie

Czas ucieka, ale szybkiego podpisu na dniach nie będzie, nie ma co też oczekiwać szybkiej i wyraźnej odmowy – prezydent miał powiedzieć, że wciąż ma czas (zgodnie z prawem do przyszłego piątku). Pomimo wielkiego napięcia dzień nie przyniósł zatem rozładowania, a jedynie prezydencki projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, co ma być alternatywą wobec przegłosowanej już ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE.

Według Tuska ten pierwszy projekt nie zawiera żadnych pieniędzy. „Chleba z tego nie będzie” – konkludował premier, pytając publicznie, skąd strata NBP przeistoczyć ma się w zysk. Rząd ocenia, że projekt prezydencki ma jedynie uzasadnić weto.

Reklama