Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Zachować się przyzwoicie w nieprzyzwoitych czasach. Andrzej Poczobut odebrał Order Orła Białego

Dziennikarz Andrzej Poczobut odebrał Order Orła Białego. Warszawa, 3 maja 2026 r. Dziennikarz Andrzej Poczobut odebrał Order Orła Białego. Warszawa, 3 maja 2026 r. Przemysław Keler/KPRP / mat. pr.
Z okazji Święta Trzeciego Maja prezydent Karol Nawrocki nadał na Zamku Królewskim najwyższe odznaczenia państwowe. Powołał też członków Rady Nowej Konstytucji przy Prezydencie RP.

Dziennikarz Andrzej Poczobut otrzymał Order Orła Białego „w uznaniu znamienitych zasług w działalności na rzecz Polaków na Białorusi, w szczególności za walkę o prawa człowieka i niezłomną postawę w konfrontacji z przejawami odradzających się reżimów totalitarnych”.

Order został mu przyznany już wcześniej – 11 listopada ub.r. W niedzielę Poczobut mógł odebrać go osobiście – po zwolnieniu z białoruskiego więzienia. Spędził w nim 1860 dni po oskarżeniu o „umyślne działania mające na celu podżeganie do nienawiści narodowej i religijnej oraz sianie niezgody na podstawie przynależności narodowej, religijnej, językowej i innej, a także rehabilitację nazizmu popełnione przez grupę osób”. Później zarzucono mu jeszcze „wzywanie do działań na szkodę bezpieczeństwa Białorusi”.

Poczobut: Bohater i człowiek niezłomny

„Zanim zostałem prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej, byłem prezesem Instytutu Pamięci Narodowej – przypomniał Nawrocki. – Ja znam wartość słów »bohaterstwo« i »niezłomny«, poruszałem się w tej materii przez wiele lat. Znam odpowiedzialność wypowiadania takich słów i nie waham się, jako historyk i były prezes IPN, powiedzieć, że Andrzej Poczobut to bohater i człowiek niezłomny, który dla polskości, dla przywiązania do historycznej prawdy, dla prawdy o żołnierzach Armii Krajowej, dla walki o prawa człowieka, o demokrację w reżimie Łukaszenki, był gotowy pójść do więzienia, nie uciekł. Spędził lata w więzieniu i wrócił jako zwycięzca”.

Po odebraniu odznaczenia Poczobut wyznał, że czuje się onieśmielony: „Nie czuję się bohaterem, dla mnie są nimi żołnierze AK, o gloryfikację których byłem oskarżany”. Wymienił Macieja Kalinkiewicza, ps. „Kotwicz”, Jana Piwnika, ps. „Ponury”, Zygmunta Szendzielarza, ps. „Łupaszka”, Anatola Radziwonika, ps. „Olech” i Mieczysława Nidzińskiego, ps. „Niemen”.

„Ci żołnierze i dowódcy do ostatniej chwili życia z bronią w ręku bronili niepodległości i wolności kraju, a ich pamięć do dzisiaj jest szargana – mówił Poczobut. – Na tym tle jestem zwykłym człowiekiem, który żyjąc w nieprzyzwoitych czasach, próbuje zachować się przyzwoicie. Tylko tyle i aż tyle”.

Przyznanie mu Orderu Orła Białego dziennikarz traktuje także jako symboliczne uhonorowanie działalności wszystkich członków Związku Polaków na Białorusi. Za działania na rzecz jego uwolnienia podziękował prezydentom Karolowi Nawrockiemu i Andrzejowi Dudzie, a także premierom Donaldowi Tuskowi i Mateuszowi Morawieckiemu.

Najwyższe polskie odznaczenie odebrali także dyrygentka Agnieszka Duczmal-Jaroszewska, działaczka opozycji demokratycznej w czasach PRL i społeczniczka Hanna Łukowska-Karniej oraz reżyser Lech Majewski.

Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski prezydent odznaczył kombatanta Jakuba Nowakowskiego, a Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski lekarkę i świecką misjonarkę Helenę Pyz.

Nowa Rada Konstytucji

Nawrocki ogłosił także powołanie członków w skład Rady Nowej Konstytucji przy Prezydencie RP. Akty powołania odebrali Marek Jurek, Ryszard Legutko, Anna Łabno, Ryszard Piotrowski, Barbara Piwnik, Julia Przyłębska i Józef Zych. W skład rady wejdą także Piotr Andrzejewski, Zdzisław Krasnodębski i Jacek Majchrowski.

„Oczywiście na początku będzie burza mózgów, wypracowanie wspólnego projektu, który zostanie potem formalnie procedowany zgodnie z zasadami przez polski parlament” – mówił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Przygotowanie projektu konstytucji Nawrocki zapowiadał po zaprzysiężeniu na prezydenta przed Zgromadzeniem Narodowym.

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Praca jest bez sensu! Dlaczego Polki i Polacy jej nie lubią? Czas połączyć wszystkie kropki

Praca zajmuje nam większą część życia. I nie da się jej oddzielić od całej reszty. Dominująca część z nas swojego zajęcia nie lubi, wielu nie widzi w nim sensu, większość czmycha w zawodowy niebyt, gdy tylko osiągnie wiek emerytalny. Podpowiadamy, jak to zmienić.

Martyna Bunda, Ewa Wilk
01.05.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną