Co po strefie?
Doświadczenia stołecznej strefy kibica pokazały, że nawet miejsce, które wydawało się całkowicie niezdolne do życia, nagle, na kilka tygodni, może stać się prawdziwym pępkiem miasta. Co dalej?

Jesienią 2010 r. przyjęto dla placu Defilad plan miejscowy, który pozwala na jego rozsądną zabudowę. Postępuje też plan wykupu i komasowania prywatnych działek. Ale prawdziwy kawałek miasta, nawet w wariancie optymistycznym (a przecież historia gmachu Muzeum Sztuki Nowoczesnej wskazuje raczej na wersję pesymistyczną), pojawi się w tym miejscu za wiele lat. A do tego czasu? Opinie bywają różne. Oto trzy spośród nich.

Marcin Wojciechowski (Grupa M-20): Ludzie głosują nogami i skoro zaakceptowali strefę, to po prostu należy ją zostawić.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną