Kultura

Zabijanie ponad czasem

Przejmujący dokument „Nie jestem twoim murzynem”

Kadr z filmu „Nie jestem twoim murzynem” Kadr z filmu „Nie jestem twoim murzynem” Against Gravity
Najważniejszy dokument o problemach rasowych z ostatnich lat, nominowany do Oscara film „Nie jestem twoim murzynem”, od 21 marca można kupić z POLITYKĄ.
Marsz na Waszyngton, 28 sierpnia 1963 r.United States Information Agency/Wikipedia Marsz na Waszyngton, 28 sierpnia 1963 r.

Ten film zrealizowany został na podstawie niedokończonej książki amerykańskiego eseisty i intelektualisty Jamesa Baldwina. Na 30 stronach Baldwin zaczął w latach 70. opowiadać historię Stanów Zjednoczonych poprzez życie trójki swoich przyjaciół – działaczy na rzecz równouprawnienia Afroamerykanów: Medgara Eversa, Malcolma X i Martina Luthera Kinga. Każdy z tej trójki działał w zupełnie inny sposób, wzywając do używania siły albo popierając pokojowe formy protestu, ale wszyscy zostali za swoją działalność w latach 60. zamordowani.

Nikt wcześniej nie wydał tych niedokończonych wspomnień Baldwina, a rodzina zmarłego pisarza zgodziła się je udostępnić tylko realizującemu od 30 lat osobiste filmy oraz zaangażowanemu politycznie reżyserowi Raoulowi Peckowi. Dlaczego jemu? Baldwin pisał ten tekst o Ameryce, mieszkając poza jej granicami i ta dalsza perspektywa pozwalała mu na trudne dla niego zagadnienie patrzeć klarowniej. A ponieważ Peck też patrzy z zewnątrz, bo pochodzi z Haiti, rodzina pisarza uznała, że bliska będzie mu również zawarta w tych przemyśleniach społeczna krytyka.

Właściwie jedynie dzięki zgodzie rodziny na dostęp do tego rękopisu Peck mógł zrealizować dokument „Nie jestem twoim murzynem”, bo jego scenariusz stanowią tylko słowa Baldwina, czytane przez aktora Samuela L. Jacksona. A ponieważ Jackson nagrywał narrację z Peckiem w Sofii, na bułgarskim planie sensacyjnej amerykańskiej produkcji komercyjnej, musiało być to dla niego, Afroamerykanina, dość kuriozalne zestawienie zawodowe. „Nie jestem twoim murzynem” nie ma w sobie bowiem nic z produkcji masowej i przystępnej, jest radykalną analizą problemów, których doświadczają Afroamerykanie i które od czasu Kinga dostatecznie się nie zmieniły.

Dokument „Nie jestem twoim murzynem” dodamy do POLITYKI 21 marca, na dwa tygodnie przed 50. rocznicą śmierci Kinga, zamordowanego 4 kwietnia 1968 r. w Memphis. Baldwin pisał: „Pewien dzień w Palm Springs zapamiętam na zawsze. Pogodny dzień. (...) Telefon przyniesiony nad basen zadzwonił. Odebrałem. Gramofon wciąż grał. Dowiedziałem się, że jeszcze nie umarł, ale dostał w głowę. Prawie nie pamiętam reszty wieczoru. Pamiętam, że krótko płakałem, bardziej z bezsilnego gniewu niż żalu”. King był trzecim jego zamordowanym przyjacielem, zginął już po zastrzeleniu Eversa i Malcolma X. Na jego pogrzeb przyszedł tłum ludzi, a Baldwin siedział w kościele blisko innych postaci publicznych zaangażowanych w działalność społeczną, w pobliżu Marlona Brando, Earthy Kitt i Sidneya Poitier. Harry Belafonte wspierał w czasie ceremonii wdowę Corettę King. A Baldwin, podobnie jak po otrzymaniu wiadomości o zamachu, próbował wtedy opanować wzruszenie: „Nie chciałem płakać po Martinie. Łzy wydawały się daremne. Ale być może również bałem się, i nie ja jeden, że jeśli zacznę płakać, to nie będę mógł przestać” – pisał o swoim poczuciu bezsilności.

Czytanym przez Jacksona tym i innym słowom Baldwina towarzyszą w tym dokumencie tylko inteligentnie zmontowane archiwalne zdjęcia i nagrania wideo. Nagrania trudnych dyskusji z programów telewizyjnych i przemówień na uniwersytetach, w których to Baldwin najlepiej się odnajdywał z trójki swoich przyjaciół. Ale także rejestracja świadectw brutalności policji, prześladowań czarnoskórych studentów, mieszkańców miasteczek południa Ameryki oraz nagrania pokojowych protestów prowadzonych przez Kinga. Jednak materiał filmowy z ery Jima Crowa, ery dążenia do pogłębienia segregacji rasowej, reżyser miesza w tym filmie z nagraniami współczesnych, trwających ponad dwa tygodnie, protestów w Ferguson, które wybuchły po zastrzeleniu tam przez policjanta bezbronnego człowieka.

Peck nie tylko w przypadku pokazania nagrań z Ferguson wykorzystuje trafną analizę Baldwina, dotyczącą tego, w jak tragiczny sposób rozwinie się sytuacja Afroamerykanów. Chodzi mu jednak nie o udowodnienie, że Baldwin miał rację w swoich ocenach, tylko o pokazanie, jak bardzo problemy rasowe w USA istnieją ponad czasem. W najważniejszym dla Pecka momencie filmu reżyser cytuje przemówienie Baldwina z 1969 r.: „Robicie się starsi i patrzycie, jak wokół was piętrzą się ciała waszych młodych braci i sióstr. I to nie jest figura retoryczna. Ci ludzie nie zginęli za coś, co zrobili. Byli zbyt młodzi, aby cokolwiek zrobić”. Peck zestawia te słowa z fotografiami młodych czarnoskórych dziewczyn i chłopaków zamordowanych przez policję w ciągu ostatnich 15 lat. Mocno uświadamia w ten sposób, że od prawie pół wieku nic się radykalnie dla dużej części amerykańskiego społeczeństwa nie zmieniło.

***

Film „Nie jestem twoim murzynem” w reżyserii Raoula Pecka, pokazywany na festiwalu Millennium Docs Against Gravity, będzie można kupić z POLITYKĄ (od 7 marca 2018 roku w sprzedaży w kioskach oraz na polityka.pl).

Partnerem cyklu jest Bank Millennium, sponsor tytularny festiwalu. Bank Millennium jest mecenasem kultury 360° od trzech dekad. Promuje sztukę w niemal wszystkich jej formach, m.in. muzykę, malarstwo, rzeźbę, film, teatr, fotografię, literaturę i performance. Bank z założenia jest partnerem długodystansowym. Wspiera wydarzenia niszowe i popularne.

Polityka 11.2018 (3152) z dnia 13.03.2018; Kultura; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Zabijanie ponad czasem"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Wojewódzki z Matą o „Patointeligencji” i „Patoreakcji”

Mata, autor „Patointeligencji”, który właśnie opublikował nowy utwór z równie mocnym tekstem: – Społeczną rolą artysty czasami jest wystawienie się na strzał. Ja się czuję z tym dobrze, to zamieszanie czemuś służy.

Kuba Wojewódzki
03.04.2021
Reklama