Kultura

Sztuka na ratunek Bałtykowi

Wizualizacja nagrodzonego projektu. Wizualizacja nagrodzonego projektu. materiały prasowe
Pod koniec kwietnia podczas wernisażu w sopockiej Państwowej Galerii Sztuki poznaliśmy laureata pierwszej edycji międzynarodowego konkursu rzeźbiarskiego Baltic Horizons. To pochodzący z Litwy Andrius Labašauskas, a jego minimalistyczna rzeźba „Głębia Landsort” wkrótce pojawi się w przestrzeni miejskiej Sopotu.
Andrius Labašauskas.materiały prasowe Andrius Labašauskas.

Konkurs zainicjowały cztery podmioty: ERGO Hestia, Miasto Sopot, Fundacja Artystyczna Podróż Hestii oraz Państwowa Galeria Sztuki. Główną ideą Baltic Horizons jest zwrócenie uwagi – poprzez sztukę – na zmiany klimatyczne w regionie Morza Bałtyckiego oraz zaktywizowanie samych mieszkańców. Rozwój świadomości klimatycznej, zarówno sopocian, jak i turystów, jest kolejnym z celów, który przyświeca organizatorom. Oprócz tego Baltic Horizons ma być przyczynkiem do większej dyskusji o stanie polskiej przestrzeni publicznej i możliwości jej poprawy właśnie poprzez wykorzystanie sztuki na szerszą niż dotychczas skalę. Zwłaszcza pod postacią rzeźb.

W ciągu jednej edycji „Baltic Horizons” z idei przeobraził się w dojrzałe, wysokojakościowe przedsięwzięcie, będące częścią wizji „Sopot miastem rzeźby”. Wraz z naszym miastem przeszliśmy przez trudny okres narodzin konkursu. Pierwsza edycja przetarła szlak przed kolejnymi działaniami na rzecz ubogacenia tkanki miejskiej kurortu – mówi Maria Rosa, prezes Fundacji Artystyczna Podróż Hestii.

Inicjatywa jest wyjątkowa, gdyż skupia instytucje i twórców z samych tylko państw nadbałtyckich. Poza Polską są obecne: Finlandia, Litwa oraz Łotwa, ale przy kolejnych edycjach grono może się powiększyć o kolejne kraje regionu.

Kapitułę jurorów konkursu utworzyli przedstawiciele takich instytucji partnerskich jak: EMMA – Espoo Museum of Modern Art z Finlandii, The Art Museum RIGA BOURSE, wileńskie Contemporary Art Centre oraz gdańskie Muzeum Narodowe. Ostatecznie jurorzy nominowali 10 artystów: Lottę Mattilę i Kaarinę Kaikkonen z Finlandii, Augustasa Serapinasa, Andriusa Labašauskasa, Ēriksa Božisa, Krišsa Salmanisa i Evitę Vasiļjevą z Litwy oraz troje Polaków: Martynę Jastrzębską, Łukasza Surowca i Izę Tarasewicz (ostatnia dwójka była nominowana do Paszportów POLITYKI w 2017 i 2013 r.).

Nominowani twórcy mieli stworzyć projekty rzeźb, które swoim przesłaniem będą związane ze zmianami klimatycznymi i ich wpływem na Bałtyk. – Artystki i artyści poruszają aktualne i uniwersalne tematy, istotne dla naszego życia, które zmieni się wraz z ociepleniem klimatu, podnoszeniem poziomu mórz czy też znikaniem i pojawianiem się nowych przedstawicieli fauny i flory. Mamy nadzieję, że sztuka pomoże nam zauważyć i oswoić te kwestie – podkreślała Eulalia Domanowska, dyrektorka Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie.

Tytuł laureata przypadł artyście z Litwy i to jego praca już jesienią tego roku stanie w Parku Północnym w Sopocie, wpisując się w projekt „Sopot miastem rzeźby”.

Andrius Labašauskas swój zwycięski projekt nazwał na cześć Głębi Landsort, najgłębszej części Morza Bałtyckiego. Według danych zebranych przez naukowców Głębia jest jednocześnie jednym z najbardziej zanieczyszczonych obszarów Bałtyku. Projekt litewskiego artysty zakłada stworzenie przestrzeni, gdzie mieszkańcy Sopotu i przyjezdni będą mogli usiąść, zrelaksować się, jak również zastanowić nad kwestiami klimatycznymi. Na wizualizacjach widać pokaźnych rozmiarów bryły białego marmuru ułożone w okrąg, przy czym średnica pracy to ok. 15 m. Tak rozstawione bloki mogą przywodzić na myśl prehistoryczne budowle megalityczne, ale trudno jednoznacznie powiedzieć, czy taki był też zamiar artysty. Tymczasem wykorzystanie jako głównego materiału białego marmuru ma jeszcze drugie dno. Labašauskas, oprócz zagadnień związanych z ochroną Bałtyku, pragnie stworzyć swoisty pomnik dla znikających lodowców. Jego projekt wtapia się w otoczenie, zamiast próbować nad nim dominować czy też stawać w kontrze. W tym przypadku zwyciężyła więc harmonia.

Jednakże w przypadku tej rzeźby najciekawsze rzeczy będą się dziać dopiero po zachodzie słońca. Otóż po zmroku marmurowe bryły zaczną nabierać kolorów. W nocy praca ma bowiem służyć jako obiekt obserwacyjny bieżących anomalii klimatycznych. Będzie wtedy oświetlona przez specjalny system iluminacji, bazujący na bieżących danych meteorologicznych. Zależnie od temperatury i jej odstępstw od rocznej normy praca Labašauskasa będzie świeciła się na czerwono, niebiesko lub biało. Czy zwycięski projekt wpasuje się w miejską tkankę i stanie się charakterystycznym punktem na mapie miasta? Na to musimy poczekać, aż „Głębia Landsort” stanie się już elementem sopockiego Parku Północnego.

Laureat pierwszej edycji Baltic Horizons na pytanie, czy sztuka może naprawić świat, odpowiedział: „żaden artysta nie może go naprawić”. Dodał jednak, że może „uczynić go lepszym, choćby na jeden dzień, jedną godzinę, minutę”. Jego sopocka rzeźba, kiedy już powstanie, ma szansę stanowić realne pokrycie tych słów.

Efekty prac konkursu Baltic Horizons można oglądać do 18 czerwca tego roku na wystawie w sopockiej Państwowej Galerii Sztuki. Będzie to nie tylko przegląd konkursowych projektów, ale też pokaz dotychczasowego dorobku dziesięciorga nominowanych: rzeźby, instalacje, prace wideo, a także dokumentacja fotograficzna działań w przestrzeni publicznej realizowanych przez tych artystów.

Polityka 20.2023 (3413) z dnia 09.05.2023; Konkurs Baltic Horizons; s. 87
Reklama

Czytaj także

null
Kultura

Jerzy Stuhr (1947–2024). Półśrodki go nie interesowały

Wielcy artyści pozostawiają po sobie legendę. Jerzy Stuhr zostawił ich kilka: inteligenta, moralisty, nauczyciela i mistrza rozrywki.

Janusz Wróblewski
16.07.2024
Reklama