Sokołowsko: polska „Czarodziejska Góra"
Bez sanatorium w Sokołowsku nie byłoby „Czarodziejskiej Góry” Tomasza Manna. Przez kilka lat mieszkał tu i tworzył Krzysztof Kieślowski. Potem miasteczko popadło w ruinę. Dziś magiczne miejsce, położone u podnóża Gór Suchych, odkrywa na nowo troje artystów i grupka zapaleńców.

Rzeźbiarka Bożena Biskupska, fotograf Zygmunt Rytka i architekt Zuzanna Fogtt. Z urodzenia Warszawiacy. Dwa lata podróżowali po Polsce, szukając miejsca prowokującego do uprawiania kultury. Wreszcie je znaleźli. - Jak to mówi Zygmunt: Sokołowsko daje szansę położenia palca na mapie i stworzenia nowego punktu orientacyjnego dla sztuki – stwierdza Zuzanna, odpala kolejnego papierosa i dodaje z pasją: - Kiedy przyjechaliśmy tu z propozycją stworzenia kulturalnego centrum, okazało się, że wszystko już na nas czeka – tyle że ukryte.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną