Film

My, dzikie białe psy

My, dzikie białe psy

Widzowie byli poruszeni tym dziełem. Jak się okazuje, dla ludzi je tworzących stało się ono przeżyciem głęboko metafizycznym. „Wielkie pytanie” to zapis wypowiedzi aktorów i statystów, a także samego reżysera o stosunku do Boga, wiary, śmierci. Jedni występują w codziennych strojach, inni pokazują się w kostiumach bohaterów filmu. Ten zabieg ma uzmysłowić fakt, że w życiu i w sztuce stawia się te same fundamentalne pytania. I tak samo trudno o odpowiedzi. Jednak sztuka broni się metaforą, więc racje, które wykłada, nie brzmią łopatologicznie.

Znacznie trudniej mówić o sprawach religii wprost. Myśli o Bogu, które padają z telewizyjnego ekranu, choć zapewne szczere i ważne dla każdej z wypowiadających się osób, nie są szczególnie głębokie. Satysfakcja, jaką widz może odnieść z ich wysłuchania, polega więc nie na odkrywaniu nowych prawd, ale na tym, że inni także są bezradni wobec najważniejszych pytań. Wieczną ludzką rozterkę symbolizuje w tym filmie dziki biały pies, który szuka drogi, ale nie wie, w którą udać się stronę. Waha się, zmienia trasy i kierunki, a w końcu i tak bezradnie staje na wzgórzu.

Wielkie pytanie, 9 grudnia, godz 21.00, 18 grudnia 17.20, Canal+
 

Reklama

Czytaj także

Kultura

Najciekawsze książki na maj 2019 (i trochę na Dzień Dziecka)

Proponujemy książki mądre, ciekawe i estetycznie wydane.

Sebastian Frąckiewicz
22.05.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną