Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Film

Ty i ja, i wszyscy, których znamy

Tak było z rewelacyjnie zapowiadającym się Stevenem Shainbergiem („Sekretarka”), z Zachem Braffem („Powrót do Garden State”) i wieloma innymi młodymi reżyserami, którzy nie kontynuują artystycznej kariery. Mam nadzieję, że Złota Kamera w Cannes oraz szereg innych międzynarodowych wyróżnień przyznanych Mirandzie July za błyskotliwy debiut „Ty i ja, i wszyscy, których znamy” nie przeszkodzą jej tak bardzo i mimo wszystko nakręci choćby jeszcze jeden film.

„Ty i ja” to niekonwencjonalny melodramat o samotności i emocjonalnej niedojrzałości kilku pokoleń mieszkańców prowincjonalnego miasteczka położonego gdzieś na bezdrożach USA. Dzieci w tym filmie utożsamiają wyuzdany seks z czułością. Dorośli szybko się rozwodzą i zamykają w kokonie własnych obsesji i kompleksów. Natomiast starsi zupełnie sobie nie radzą z rzeczywistością.

Idąc tropem altmanowskiego „Na skróty”, July pewnie prowadzi kilka równoległych wątków. Świetna odtrutka na walentynkowy kicz.

Reklama

Czytaj także

Kultura

Efekt Björk. „Polityce” opowiada, jak powstają jej piosenki

Wokalistka i kompozytorka Björk tłumaczy w rozmowie z „Polityką”, o czym jest jej płyta „Vulnicura”. A my – w jaki sposób dziecięca ciekawość świata czyni z niej wciąż wybitną postać świata muzyki.

Bartek Chaciński
27.04.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną