Film

Trauma matki

Recenzja filmu: „Groźna matka (Scary Mother)”, reż. Nato Murvanidze

„Scary Mother” „Scary Mother” mat. pr.
Manifest kobiety, która upomina się o przywrócenie jej godności.

Dojrzała kobieta z rozwianymi włosami, z obłędem w oczach, na wpół rozebrana, idzie po wiszącej kładce łączącej bloki. Tbilisi, ponure blokowisko, szare betonowe klocki, życie jakby zamarło – tylko na chwilę czy też w ogóle go tam nie ma? To jedna ze scen „Scary Mother”, filmu młodziutkiej, 27-letniej gruzińskiej reżyserki Any Uruschadze, wyświetlanego w ramach Międzynarodowego Festiwalu Filmów „Transatlantyk” w Łodzi.

Manana, grana przez Nato Murvanidze, jest samotną kobietą na skraju załamania psychicznego, rozdartą między rodziną a niespełnioną pasją pisania. Pisząc powieść, odcina się zarazem od codziennych zajęć, zaniedbując obowiązki dobrej żony i matki. Zamyka się w pokoju, nie sypia z mężem, nie opiekuje się dziećmi. Kobieta na zakręcie. Wpajane jej przez całe życie wartości ulegają destrukcji. Pisanie książki jest dla Manany swego rodzaju terapią. Depresja, w którą niewątpliwie popada, to wynik braku zrozumienia najbliższego otoczenia. Jej postawa zaś to manifest kobiety, która upomina się o godność. To krzyk matki, żony, która ma prawo wybrać siebie. Zachowanie Manany naraża ją na gniew i wyobcowanie.

Matka Manany, niespełniona pisarka samobójczyni, nadaje jej imię mitycznej filipińskiej bestii Manananggal. Bestia w ciągu dnia przybiera postać pięknej kobiety, gdy jednak zapada noc, przeobraża się w potwora z tułowiem i skrzydłami nietoperza, które oddzielają się od nóg, by odlecieć w noc w poszukiwaniu ofiar. Manananggal to swoiste alter ego Manany, która chce stać się tym, czym jest, czyli najprawdziwszą wersją siebie. Nawet jeśli jest to potwór, który pożera dzieci, gotów poświęcić wszystko i każdego, by zaspokoić apetyt.

Naciskana przez rodzinę i nakłaniana przez przyjaciela, Manana postanawia przeczytać książkę i wystawić się na ocenę. Konsekwencje tej decyzji wszystkich zaskoczą.

„Scary Mother” to dramat psychologiczny – wstrząsający, głęboki, a zarazem feministyczny. Dla reżyserki inspiracją były rodzina, własne przemyślenia oraz sytuacja kobiet w Gruzji. Matka reżyserki i jej siostra to także pisarki, ojciec Zaza Uruschadze to uznany reżyser, znany w Polsce z filmu „Mandarynki” (2013 r.).

Film Any Uruschadze należy do nowej fali gruzińskiego kina, wpisuje się w realia tamtejszej rzeczywistości, obrazując konserwatywny stosunek do kobiet, jednak zaskakuje dojrzałością kompozycji. Widzowi może się wydać przerysowany, ale czy „Blue Velvet” Davida Lyncha taki nie był?

Groźna matka (Scary Mother), reż. Nato Murvanidze, prod. Gruzja/Estonia, 107 min

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Sarmata, hipis, mundurowy? Polskie wzorce męskości

Dr hab. Wojciech Śmieja o tym, jak ukształtował się osobliwy, polski wzorzec tak zwanego prawdziwego mężczyzny.

Ewa Wilk
30.09.2020
Reklama