Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Skrzypce, szmatka i medalik

Recenzja książki: Jaume Cabre, "Wyznaję"

materiały prasowe
Przy całym uznaniu dla sprawności warsztatowej trudno mówić o arcydziele. Przede wszystkim dlatego, że ta powieść nie wymaga myślenia.

Bestselerową powieść katalońskiego pisarza otacza fama arcydzieła. Od początku widać, że jest to rzecz imponująca – niemal 800 stron, kilkaset lat akcji, wielu bohaterów, wiele języków i odwołań do literatury i filozofii, a wszystko to powiązane w precyzyjną układankę z sensacyjnym wątkiem w tle. Poznajemy historię hiszpańskiej rodziny, do której trafiają niezwykle cenne skrzypce. Ojciec Feliks był kolekcjonerem sztuki i zdobył je od ukrywającego się faszysty, lekarza z Auschwitz. Syn Feliksa Adrian odziedziczył po ojcu pasję kolekcjonerską i łatwość nauki języków. Kształcony na skrzypka wirtuoza, został wykładowcą uniwersyteckim zajmującym się problemem zła. Cała ta powieść opowiada o różnych przejawach zła. Przenosimy się do klasztoru, w którym inkwizytor torturuje heretyka, uczestniczymy w scenie kamienowania niewinnej kobiety, jesteśmy w obozie koncentracyjnym. Elementami łączącymi poszczególne sceny z historii są tu przedmioty, które ma w swoim posiadaniu Adrian: medalik, skrzypce i szmatka żydowskiej dziewczynki z Auschwitz. W tle pojawiają się wielkie teksty i postaci kultury – Adorno, Celan, Levi. Imię Adriana przywołuje oczywiście „Doktora Faustusa” Tomasza Manna.

A jednak powieści Cabre nie chciałoby się postawić obok Manna na półce. Przy całym uznaniu dla sprawności warsztatowej trudno mówić o arcydziele. Przede wszystkim dlatego, że ta powieść nie wymaga myślenia. Wszystko jest podane na talerzu: inkwizytor płynnie przeistacza się w faszystę, inny hitlerowski oprawca odpokutowuje swoją winę w Afryce. Najważniejsze są zwroty fabularne i to im – tak jak w filmie sensacyjnym – podporządkowana jest konstrukcja tej książki. A jednocześnie czytelnik poprzez nieustanne przywoływanie wielkich dzieł ma miłe poczucie, że został dopuszczony do Sztuki. Niestety, to poczucie jest złudne, a dostęp ten w rzeczywistości trudniejszy. Cabre na wielkie pytania ludzkości daje dosyć przystępne odpowiedzi i dlatego odniósł taki sukces.

 

Jaume Cabre, Wyznaję, przeł. Anna Sawicka, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2013, s. 770

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 16.2013 (2904) z dnia 16.04.2013; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Skrzypce, szmatka i medalik"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Mieszkania: ani kupić, ani wynająć. Prawdziwy dramat, fałszywe recepty władzy

Załamanie na rynku nieruchomości to społeczny dramat. Idealny temat na kampanię wyborczą. Po klęsce Mieszkania Plus rząd obiecuje tańsze kredyty, zapowiada walkę z patodeweloperami i zagranicznymi funduszami, które wykupują całe bloki. I diagnozy są tu fałszywe, i recepty.

Cezary Kowanda
04.02.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną