Książki

Bieg w labiryncie

Recenzja książki: Krzysztof Mroziewicz, „Pastwisko świętych byków”

materiały prasowe
Autor wie, co robi. Jego książka to labirynt szkatułek.

Podczas promocji książki w POLITYCE pewien czytelnik zapytał autora, czy lubi Indie; Krzysztof Mroziewicz odpowiedział dwuznacznie. Wyjaśnię dlaczego. Hinduski noblista Amartya Sen zwrócił uwagę, że cokolwiek konstatując o Indiach, trzeba pamiętać, że teza całkowicie przeciwna także jest prawdziwa. Widać autor wziął sobie do serca uwagę noblisty i zarówno lubi Indie, jak i ich nie lubi. Ważne, że potrafi zaintrygować. Pracował tam 13 lat, najpierw jako korespondent PAP, potem jako ambasador RP – jest przygotowany do roli przewodnika po kraju, bo rozumie jego inność. W pierwszej chwili zawartość książki oszałamia. Mamy tu św. Jana, Breżniewa, Franca Fiszera, królową Kastylii, Izaaka Babla, profesora Hawkinga i żydowskie szmoncesy, których związek ze świętymi bykami nie jest jasny. Ale autor wie, co robi. Jego książka to labirynt szkatułek – w którym łatwo się zagubić, ale bez straty, choćby dlatego, że pojęcia europejskie do Indii nie pasują. Fundamentalnie inna jest tu choćby koncepcja czasu, nielinearna, bo wierzy się w koło życia i śmierci. A ton poważny, czasem filozoficzny autor, stylista nie lada, miesza z tysiącem pysznych anegdot politycznych i dyplomatycznych.

 

Krzysztof Mroziewicz, Pastwisko świętych byków, PIW, Warszawa 2014, s. 406

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 49.2014 (2987) z dnia 02.12.2014; Afisz. Premiery; s. 83
Oryginalny tytuł tekstu: "Bieg w labiryncie"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Szamani i inni szatani. Polska religijność zabobonna

Magiczna, zabobonna religijność staje się coraz bardziej powszechna w polskim Kościele. A pandemia jeszcze nasiliła te tendencje.

Joanna Podgórska
21.07.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną