Książki

Kain i Abel

Recenzja książki: Chigozie Obioma, „Rybacy”

Wydawnictwo Literackie
Miłość i braterskie oddanie prowadzą w paradoksalny sposób do tragedii całej rodziny, autor pozostawia otwarte pytanie o determinację naszego losu – czy sami ściągamy na siebie fatum, czy też los musi się spełnić mimo walki, którą z nim podejmujemy?

Powieść młodziutkiego debiutanta, emigranta, który porzucił Afrykę dla USA, to potencjalny bestseller. „Rybaków” nominowano do Bookera w 2015 r. i sprzedano już do kilkunastu krajów. To opowieść o czterech braciach, konflikcie między nimi, tragicznej śmierci. Szalony Abulu przepowiada, że najstarszy z chłopców zginie z ręki któregoś z młodszych braci. Pogrążony w lęku o własne życie Ikenna zaczyna się odsuwać od rodziny, podejrzewając braci o spiskowanie. Jednocześnie jednak to on swoim chłodem i złośliwymi atakami prowokuje ich odwet. Obioma snuje powolną opowieść o życiu rodzinnym, o braterstwie, o dorastaniu do zemsty, ale także o opowiadaniu i konstruowaniu świata poprzez historię. W postkolonialnej opowieści zderza się europejski kult indywidualności i nigeryjskie wyobrażenie o życiu we wspólnocie. Relacja między braćmi starszymi i młodszymi, stosunek do rodziców, miejsce młodych w społeczeństwie, obowiązki wobec zmarłych krewnych nie przypominają w żaden sposób zachowań rodzin europejskich. Zarazem jednak Obioma przepisuje na nowo i splata w jedno historię o Kainie i Ablu oraz historię Makbeta. Miłość i braterskie oddanie prowadzą w paradoksalny sposób do tragedii całej rodziny, autor pozostawia otwarte pytanie o determinację naszego losu – czy sami ściągamy na siebie fatum, czy też los musi się spełnić mimo walki, którą z nim podejmujemy? A także o to, kto pada ofiarą owego fatum: ci, którzy giną, czy ci, którzy muszą żyć dalej?

Chigozie Obioma, Rybacy, przeł. Sebastian Musielak, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2016, s. 355

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 31.2016 (3070) z dnia 26.07.2016; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Kain i Abel"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną