Fragment książki "Plaża tajemnic. Wiersze dla niegrzecznych dzieci"

 
Gdybyście chcieli dowiedzieć się czegoś o Dzidzi, to pewnie na początku zapytalibyście: ile Dzidzia ma lat, jak -wygląda, gdzie mieszka? Ale odpowiedzi na te pytania nie wyjaśniłyby wam wiele, bo przecież świat pełen jest dziewięcioletnich dziewczynek o czarnych oczach i ciemnych włosach, miesz-kających z rodzicami, starszymi siostrami i kotkami w małych domkach na przedmieściach.

Być może trochę więcej wyjaśniłaby wam informacja, że Dzidzia uwielbia misie z żelatyny, jej kotek nazywa się Myszka, a jej ukochana przyjaciółka to Kaszolina. Ale takich dziewczynek też może być dużo - co najmniej tyle, ile jest Kaszolin i kotków nazywających się Myszka. Jak więc rozpoznać Dzidzię?

Można by ją bardzo starannie zmierzyć i zważyć, notując na kartce obwód głowy, długość nosa i rzęs, wzrost w butach i bez butów, a nawet rozpiętość ramion. Tyle że po kilku miesiącach ona by urosła i wszystkie te liczby okazałyby się równie bezużyteczne jak nietrafione skreślenia na loterii, a wy nadal nie wiedzielibyście, jak poznać Dzidzię.

Pewnie powiecie, że najłatwiej byłoby zamieścić tu jej zdjęcie. Wtedy poznalibyście ją od razu - ale czy na pewno? A co, jeśli akurat pływała w morzu i ma mokre włosy i maskę do nurkowania na twarzy? Albo jest umazana czekoladą i w dodatku słomkowy kapelusz Tatusia spada jej na oczy? Czy wtedy bylibyście w stanie ją rozpoznać na podstawie jednego marnego zdjęcia, na którym w dodatku byłaby odwrócona trochę bokiem?

No, a znaki szczególne? Podobno każdego człowieka można rozpoznać po znakach szczególnych, dlatego w niektórych krajach wpisuje się je nawet do dowodów osobistych czy paszportów. Problem w tym, że znaki szczególne Dzidzi są bardzo dobrze ukryte. Na przykład ma linię życia w kształcie znaku zapytania, ale żeby to zobaczyć, musielibyście wziąć jej dłoń w swoją i obejrzeć w dobrym świetle, a na to na pewno by wam nie pozwoliła.

Dlatego jeśli kiedyś spotkacie dziewczynkę, co do której będziecie podejrzewać, że jest Dzidzią, to mogę wam polecić tylko jeden sposób na sprawdzenie tego: zadajcie jej zagadkę. Spytajcie, jaki jest jej znak zodiaku, gdzie szukać okna, za którym zaczynają się wakacje, czym zajmują się Dziadki Plażowe, co było pierwsze - jajko czy kura, albo jaka jest różnica czasu między snem a jawą? Sprawdźcie też, czy potrafi łazić po drzewach, gwizdać i czy zna Wiersze dla niegrzecznych dzieci. A gdybyście nadal mieli wątpliwości, to nie wahajcie się pytać dalej. Dzidzia bardzo lubi zagadki, szczególnie te, na które zna odpowiedź.


Z „Wierszy dla niegrzecznych dzieci”

  
Stary pan Hilary
 
 
Pan Hilary wstał o świcie:
Gdzie jest moje całe życie?
Szuka w kuchni i w łazience,
Sprawdza w szafie i we wnęce.
Wywlókł kufer z rupieciami,
Przejrzał album ze zdjęciami.
Porozrzucał pamiętniki,
Przewertował gazet pliki.
Głośno dyszy, okiem łypie:
- Może jest schowane w zsypie?
Już dom cały drży w posadach,
Już kot uciekł do sąsiada...
Nagle - cisza, a w tej ciszy
Cichszej niż kichnięcie myszy -
Pojął prawdę pan Hilary:
Życie to nie okulary!
  

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną