Wyniki jubileuszowego 10. konkursu na Młodzieżowe Słowo Roku zadowolą i młodych, i starych – choć ci drudzy powinni być szczególnie usatysfakcjonowani, bo tegoroczny zwycięzca, słowo „szponcić”, w języku polskim funkcjonuje nie tyle od lat, co od stuleci. W tym najstarszym zastosowaniu, pewnie nawet szlacheckim, szpont był „pokrywką oblepioną ciastem w miejscu zetknięcia się z garnkiem” albo synonimem szpuntu, czyli korka do zatykania otworu w beczce. Tak definiował je słownik pod red. Witolda Doroszewskiego, który już ponad pół wieku temu klasyfikował je jako przestarzałe. Tymczasem odradzało się wtedy w zakładach karnych, gdzie „szpącić” (wtedy raczej tak zapisywane) oznaczało tyle co „grypsować” – przypomina Bartek Chaciński, wicenaczelny „Polityki”, ale też jeden z jurorów konkursu.
Dzisiejsze „szponcić” to raczej kombinować, odnalazło się zresztą w internecie („Kurła, miałam na tym koncie nie szponcić xd” – pisze jedna z użytkowniczek X. Ktoś inny dodaje: „No szponciciele, jeśli nie chcecie skończyć tak samo jak klawiatura to zastanówcie się lepiej dwa razy zanim zaczniecie szponcić”). Chętnie podchwytują je również raperzy: od lat używa go m.in. Kaz Bałagane: „osiedlowe szponty”, „taka prawda, każdy tu jest szpontem” czy „stworzyłem własny świat tak jak Tolkien, to mój szpontland”.