Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Muzyka

Lora i Zuzanna

Recenzja płyty: Lora Szafran, "Sekrety życia według Leonarda Cohena"

materiały prasowe
To spore ryzyko śpiewać nowe wersje piosenek Leonarda Cohena, gdy fani odliczają dni do premiery jego nowej płyty.

Choć z drugiej strony – najlepszy moment, by posurfować na fali kultu tego autora w Polsce. I jedno „Sekrety życia...” Lory Szafran robią świetnie – tak jak same tłumaczenia Macieja Zembatego, te dość proste wersje piosenek Cohena przybliżą kolejnym słuchaczom twórczość kanadyjskiego barda. Autorka płyty brzmi tym lepiej, im mocniej eksponuje dolne rejestry swojego głosu. Mniej odpowiada mi w początkowych partiach płyty, przesłodzonych nadmiarem pościelowego saksofonu sopranowego. Zespół – pod wodzą Miłosza Wośko – gra z kolei najśmielej w nowej aranżacji „Tańcz mnie po miłości kres” i świetnie zakończonym „Oto jest”. Sam oczekiwałbym więcej wartości dodanej, urozmaicenia, ale z pewnością wiele osób te interpretacje ucieszą – tak po prostu, jak po raz kolejny usłyszana „Zuzanna”.

Lora Szafran, Sekrety życia według Leonarda Cohena, Sony 2012

Polityka 03.2012 (2842) z dnia 18.01.2012; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Lora i Zuzanna"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Terapia integracji sensorycznej: zaglądamy za kulisy. Dorośli płacą krocie na zajęcia dla dzieci

Na terapię integracji sensorycznej Polacy wydają rocznie kilkaset milionów złotych z prywatnych kieszeni i z publicznych środków. Sprawdzamy, czy warto, i zaglądamy za kulisy branży.

Joanna Cieśla
29.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną