Kwadrofonik o kulisach wspólnego muzykowania

Tworzyć publiczność
Rozmowa z Magdaleną Kordylasińską, Bartłomiejem Wąsikiem, Miłoszem Pękalą i Emilią Sitarz, członkami zespołu Kwadrofonik, laureata Paszportu POLITYKI w dziedzinie muzyki poważnej.
Zespół Kwadrofonik
Leszek Zych/Polityka

Zespół Kwadrofonik

Koncert zespołu na The Cross-Culture Warsaw Festival; Warszawa, wrzesień 2009 r.
Henryk Kotowski/Wikipedia

Koncert zespołu na The Cross-Culture Warsaw Festival; Warszawa, wrzesień 2009 r.

Dorota Szwarcman: – Kwadrofonik składa się z Lutosławski Piano Duo i z Hob-beats Duo. Pierwszy z duetów powstał wcześniej?
Bartłomiej Wąsik: – Tak, w 1999 r. Byliśmy na drugim roku studiów. Emilka miała egzamin z fortepianu i potrzebowała pianisty-akompaniatora. Pierwszym „prawdziwym” utworem na duet fortepianowy, za który wzięliśmy się poważnie, były „Wariacje na temat Paganiniego” Witolda Lutosławskiego.

Stąd nazwa.
Emilia Sitarz: – Często zespoły powstają ze względu na jakiś utwór albo z powodu konkursów, ale to nie nasz przypadek. My na pierwszy konkurs pojechaliśmy w 2000 r. do Grecji i wygraliśmy.

BW: – Trzeba było tam grać utwory sprawdzające umiejętności w dziedzinie pianistyki i kameralistyki – Schuberta, Mozarta. Nasza miłość do XX w. pojawiła się trochę później.

A jak było z Hob-beats Duo?
Magdalena Kordylasińska: – My też założyliśmy duet na drugim roku studiów, w 2002 r.

Miłosz Pękala: – I też nie z powodu konkursów, tylko po prostu dlatego, że chcieliśmy razem grać. Perkusja jest dużo mniej popularna niż skrzypce czy fortepian, koncertów perkusyjnych nie jest w Polsce wiele.

MK: – Zaczęliśmy od transkrypcji na dwie marimby „Historii tanga” Piazzolli czy „Suit angielskich” Bacha. Ale już w 2004 r. Ania Ignatowicz-Glińska napisała „Passacaglię”, która była dużym przełomem nie tylko w naszym repertuarze, ponieważ z czasem weszła do światowego repertuaru duetów perkusyjnych, jest grywana na konkursach.

A wasze spotkanie?
BW: – Na naszej wspólnej uczelni, czyli dzisiejszym Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina, w związku z wielkim dziełem napisanym na ten zestaw...

Sonatą na dwa fortepiany i perkusję Béli Bartóka?
BW: – Pisałem pracę dyplomową o tym utworze i miałem go również wykonać, więc poza Emilką zaprosiłem kolegów z naszego roku. Jeden z nich nie mógł wystąpić i na zastępstwo przyszedł Miłosz, który nas zachwycił swoją grą na kotłach. Potem okazało się, że gra w duecie z Magdą, i następne nasze wykonanie tej sonaty było już w obecnym składzie. Innym ważnym utworem był „Makrokosmos III” George’a Crumba, który stał się dla nas biblią efektów dźwiękowych. Nadal kochamy go grać.

ES: – Zagraliśmy wzajemnie na naszych dyplomach, a Magda z Miłoszem jeszcze po naszych studiach podyplomowych w Rostocku. I nie mieliśmy pomysłu, co dalej.

BW: – Wtedy moja koleżanka z klasy jeszcze z Lublina, Magda Sobczak, która jest cymbalistką i śpiewa w Kapeli ze Wsi Warszawa, powiedziała: słuchaj, Bartek, jest taki konkurs Nowa Tradycja. Wiedziałem o jego istnieniu, wiedziałem też, jaka muzyka jest tam prezentowana. Z początku machnąłem ręką, ale potem nagle pomyślałem, że właściwie czemu nie. Zadzwoniłem do Magdy, Miłosza i Emilki i wzięliśmy się do ostrej pracy, a warunki mieliśmy spartańskie.

MP: – Partyzanckie!

MK: – Bo wtedy wszyscy byliśmy już po studiach i nie mieliśmy dostępu do sal i do instrumentów. Mieliśmy chyba już marimbę, ale spakowaną w domu.

MP: – Mieszkaliśmy w wynajmowanym pokoju, z kolegami. Wszystkie instrumenty były u nas i przeciskaliśmy się między nimi.

MK: – Na szczęście przyszedł nam z pomocą Piotr Gliński, też z Kapeli ze Wsi Warszawa, który pracuje w szkole na Namysłowskiej. I tam jeździliśmy tramwajami na próby, z instrumentami...

BW: – Zaczęła się praca, i to sprintem, bo mieliśmy zaledwie dwa tygodnie do terminu wysłania nagrania. Przesłuchiwaliśmy nagrania archiwalne śpiewaków ludowych. Potem Miłosz przyniósł MiniDisca z malusieńkim mikrofonem, który rejestrował każdy szum i trzeba było chodzić na palcach między instrumentami, żeby nie brudzić nagrania dodatkowymi odgłosami.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną