Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Nauka

Solar Orbiter, czyli Słońce pod lupą

Solar Orbiter badający Słońce. Solar Orbiter badający Słońce. Fot. ESA/AOES / Materiały klienta
A dokładniej – w obiektywach specjalistycznych teleskopów znajdujących się na pokładzie sondy, która od kwietnia obserwuje centralną gwiazdę Układu Słonecznego i gromadzi bezcenne dane na niespotykaną dotąd skalę.

Dziesiątego lutego z Przylądka Canaveral na Florydzie wystartowała rakieta Atlas V, która w ramach najważniejszej obecnie misji słonecznej Europejskiej Agencji Kosmicznej wyniosła na orbitę satelitę Solar Orbiter.

– Poniedziałkowy poranek, pełen emocji. Najpierw gala rozdania Oscarów, a zaraz po niej start. Oba wydarzenia śledziłem razem z żoną – nie wiem, które z nas było bardziej rozemocjonowane – mówi dr Tomasz Mrozek z Instytutu Astronomicznego Uniwersytetu Wrocławskiego.

Ekscytacji Mrozka trudno się dziwić, bo naukowiec należy do międzynarodowego zespołu specjalistów odpowiedzialnego za powstanie i funkcjonowanie jednego z teleskopów na pokładzie Solar Orbitera. Podobnie jak jego koledzy na całym świecie mocno trzymał kciuki za prawidłowy przebieg przekładanego kilka razy startu. Udało się. Rakieta przecięła niebo zgodnie z planem, punktualnie o 5:03. Niecałą godzinę później został nawiązany pierwszy kontakt z sondą.

Start Solar Orbitera.Fot. © ESA - S. Corvaja/Materiały klientaStart Solar Orbitera.

Historyczna misja

Cel wyniesionego przez Atlasa na orbitę Solar Orbitera: zbliżyć się do Słońca bardziej niż Merkury, na odległość około 40 mln km.

– Parker Solar Probe jest jeszcze bliżej, ale ze względu na temperaturę nie może obserwować Słońca za pomocą teleskopów – mówi dr Mrozek.

Solar Orbiter jest natomiast teleskopami najeżony. Jeden z nich to Spectrometer Telescope for Imaging X-rays (STIX), w którego budowę byli zaangażowani naukowcy z wrocławskiego Zakładu Fizyki Słońca Centrum Badań Kosmicznych PAN – w tym Mrozek – i z warszawskiej centrali CBK (w sumie dwadzieścia osób).

– Wkład Polski w budowę instrumentu STIX i rola w konsorcjum jest bardzo duża w porównaniu do innych eksperymentów satelitarnych – mówi astronom, podkreślając jednocześnie, że nie było jeszcze w historii tak ambitnej misji dedykowanej obserwacjom Słońca.

Tomasz MrozekFot. Dominika Hull/Uniwersytet Wrocławski/Materiały klientaTomasz Mrozek

Ściśle tajne

Pierwszą kampanię informacyjną związaną z Solar Orbiterem Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) planuje przeprowadzić w lipcu. Do tego czasu naukowcy biorący udział w projekcie mają zakaz publikacji wykresów i wyników. Mrozek może jednak zdradzić kilka szczegółów dotyczących dotychczasowych etapów pracy, jak ten, że uruchomienie STIX-a opóźniło się o dwa tygodnie z powodu pandemii. Teleskop działa pełną parą od kwietnia i pozostanie włączony do połowy czerwca.

– Detektory sprawują się dobrze, widma promieniowania wyglądają świetnie – wszystko przebiega zgodnie z założeniami – mówi Mrozek. - Przeprowadzono już większość testów, włącznie z testem elementów zapasowych, i nie stwierdzono żadnych problemów.

Już teraz Mrozek i jego koledzy z Zakładu Fizyki Słońca CBK PAN oraz Instytutu Astronomicznego UWr szykują się do analizy spływających lawinowo danych. Jeden z pakietów to zapis obserwacji przeprowadzonych kilka dni temu podczas zaćmienia (przez Słońce) mgławicy Krab. Zjawisko było widoczne także w promieniowaniu rentgenowskim – a to właśnie w tym zakresie działa teleskop, który współtworzyli Polacy.

Poznawaj tajemnice kosmosu z wrocławskimi astronomami. Zostań studentem UWr.

Michał Raińczuk

Polityka 23.2020 (3264) z dnia 02.06.2020; Nauka i cywilizacja; s. 40
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Diagnoza: borelioza. Ale czy na pewno?

W Polsce mnożą się fałszywe rozpoznania boreliozy. Oraz medycy, rzekomi specjaliści od tej choroby. A także rzekomi chorzy, spanikowani, że padli ofiarą kleszcza.

Paweł Walewski
07.11.2017
Reklama