Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Rynek

Na odległość

Indyjscy dyplomaci powtarzają, że każda firma, która chce osiągnąć światowy sukces, nie może na dłuższą metę ignorować Indii.

Oddziały mają tu największe koncerny globu, w tym wszystkie główne firmy informatyczne. Indie przyciągają armią tysięcy mówiących po angielsku specjalistów. Z ich usług korzysta się na miejscu, w centrach naukowo-badawczych i fabrykach, a także na odległość. Hinduscy prawnicy, absolwenci brytyjskich uczelni, wyręczają londyńskich kolegów po fachu w udzielaniu porad prawnych i pisaniu umów, są przy tym nawet osiem razy tańsi. Zachodnie szpitale zlecają lekarzom opisywanie zdjęć rentgenowskich, biura projektowe – kreślenie projektów, programiści piszą programy itd.

Tu znów decyduje cena oraz czas, bo gdy Zachód, zwłaszcza Ameryka, idzie spać, w Indiach zaczyna się dzień. W tym kraju mieszczą się także dziesiątki anglojęzycznych telefonicznych biur obsługi klientów, właśnie w takim miejscu pracował m.in. główny bohater obsypanego Oscarami filmu „Slumdog. Milioner z ulicy”. Oprócz wykształconych profesjonalistów Indie oferują także miliony tanich rzemieślników, dlatego listę hitów eksportowych otwierają ręcznie obrabiane kamienie szlachetne, biżuteria i wyroby skórzane.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną