Kamienice po liftingu

Gdy mury nie runą
Kamienice obstawione rusztowaniami to znak szczególny centrów dużych miast. Czasem kończy się na liftingu. Częściej rudera staje się apartamentowcem. I zmienia lokatorów.
Kamienica przy ul. Piłsudskiego w Krakowie. Ze starego budynku zostało niewiele.
KRN Media/materiały prasowe

Kamienica przy ul. Piłsudskiego w Krakowie. Ze starego budynku zostało niewiele.

Kamienica w sercu krakowskiego Kazimierza, XIX-wieczna architektura, magia miejsca, zieleń drzew i dotyk sztuki – kusi deweloper poddający renowacji krakowskie kamienice. Takich ofert jest coraz więcej. Mieszkania w starych stylowych domach zawsze miały admiratorów. Deweloperzy, którym od kilku lat nie jest łatwo o kupca, wykorzystują ten sentyment: oferują apartamenty w autentycznych starych murach.

W Warszawie gruntowne remonty i modernizacje kamienic prowadzi fundusz inwestycyjny Fenix Group. Inwestorami (głównie indywidualnymi) są Polacy, Francuzi, Szwajcarzy, Brytyjczycy, Niemcy. Szefowie funduszu deklarują w folderach, że odnowa historycznych budynków jest ich pasją. Inna rzecz, że dobrze na tej pasji wychodzą.

Kamienice kupujemy od miasta albo spadkobierców dawnych właścicieli, którzy sami nie decydują się na remont. Płacimy od 1,5 tys. zł za metr – na Pradze – do ponad 4 tys.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną