Arkadiusz Sobczyk o kiepskich standardach w polskim prawie pracy

Pracy się nie sprzedaje
Rozmowa z Arkadiuszem Sobczykiem, prawnikiem i ekonomistą, o zdziczałym polskim prawie pracy.
„Oferując pracę, oferuję siebie. Pracy nie da się oddzielić od człowieka. Dlatego pracy się nie sprzedaje. Człowiek nie może sprzedać swojej wolności, nawet gdyby chciał”.
Kryzhov/PantherMedia

„Oferując pracę, oferuję siebie. Pracy nie da się oddzielić od człowieka. Dlatego pracy się nie sprzedaje. Człowiek nie może sprzedać swojej wolności, nawet gdyby chciał”.

Rafał Woś: – Niektórzy mówią, że z pracą dawno nie było w Polsce tak dobrze.
Arkadiusz Sobczyk: – A ja im odpowiadam, że to bzdura.

Ale o co chodzi? Śmieciówki przecież ogarnięte.
Nic nie jest ogarnięte.

Dominuje opowieść, że umowy śmieciowe – owszem – były w Polsce nadużywane. No, ale najpierw Platforma się za to zabrała, a potem PiS dokończył. Zlecenia ozusowane, płaca minimalna liczona godzinowo, maksimum trzy lata na umowie czasowej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną