Rynek

Nie warto oszukiwać

Ubezpieczenie OC dotyczy odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez użytkownika pojazdu, ale przy wyborze polisy warto zwrócić uwagę na świadczenia dodatkowe oferowane przez ubezpieczyciela. Ubezpieczenie OC dotyczy odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez użytkownika pojazdu, ale przy wyborze polisy warto zwrócić uwagę na świadczenia dodatkowe oferowane przez ubezpieczyciela. Getty Images
Kara za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC w przyszłym roku może wynieść prawie 8 tys. zł. Lepiej nie ryzykować, zwłaszcza że zakup polisy jest dzisiaj bardzo szybki i prosty.
Polityka

Wysokość opłat karnych za niewykupienie ubezpieczenia OC jest z góry ustalona i nie zależy od nastroju policjanta. Co więcej, zmienia się razem ze wzrostem płacy minimalnej. Oznacza to, że od początku stycznia 2020 r. sankcje będą jeszcze boleśniejsze niż dotąd. W przypadku samochodu osobowego brak OC może oznaczać karę wynoszącą 5,2 tys. zł. Niższa opłata dotyczy tylko osób, którym polisa wygasła w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Nieubezpieczony samochód ciężarowy bądź autobus będzie kosztował właściciela aż 7,8 tys. zł.

Odpowiedzialność za szkody

Niestety, nawet tak dotkliwe sankcje nie rozwiązują w pełni problemu braku obowiązkowej polisy. Jak wynika z danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, w ubiegłym roku prowadzono łącznie aż 152 tys. spraw o zapłacenie kary za brak polisy OC. Część postępowań to efekt kontroli drogowych, gdy oszustwo wykrywają policjanci. Jednak sam Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny coraz częściej znajduje winowajców, analizując dane z ogólnopolskiej bazy polis komunikacyjnych. Gdy wykryje nieprawidłowości, kontaktuje się z właścicielem pojazdu, prosząc go o okazanie dowodu ubezpieczenia lub dobrowolne zapłacenie kary. W przypadku braku odzewu UFG ponawia wezwanie, a potem rozpoczyna postępowanie egzekucyjne i kieruje sprawę do urzędu skarbowego.

Tych nieprzyjemności łatwo uniknąć, pamiętając nie tylko o wykupieniu polisy OC, ale także o jej przedłużaniu. Zapominają o tym zwłaszcza osoby nabywające używane auto. W takim przypadku ubezpieczenie OC nie odnowi się i trzeba dokładnie sprawdzić, kiedy kończy się polisa wykupiona przez poprzedniego właściciela. Niektórzy nabywają OC na raty i zapominają zapłacić jednej z nich. Wówczas też ochrona ubezpieczeniowa może się skończyć, a użytkownik pojazdu o tym nie wie. Na szczęście sami ubezpieczyciele starają się przypominać klientom o kończącym się okresie ważności polisy. Wysyłają nową ofertę, zanim wygaśnie dotychczasowe ubezpieczenie.

Standardowo polisę OC wykupuje się na okres 12 miesięcy, jednak można to zrobić też na krócej. Są na rynku oferty na przykład miesięcznego ubezpieczenia, które nie odnawia się automatycznie i nie trzeba go wypowiadać. To rozwiązanie na przykład dla osób będących właścicielami pojazdów zarejestrowanych w naszym kraju czasowo albo zarejestrowanych za granicą, a tylko przewożonych na terytorium Polski.

Ubezpieczenie OC dotyczy odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez użytkownika pojazdu, ale przy wyborze polisy warto zwrócić uwagę na świadczenia dodatkowe oferowane przez ubezpieczyciela. Jednym z nich jest zapewnienie pomocy w okolicznościach wypadku czy awarii, obejmujące samochód zastępczy, pomoc drogową, holowanie, przekazanie informacji o kłopotach wybranej osobie czy wymianę uszkodzonego koła na miejscu, jeśli istnieje taka możliwość. Różne wersje pakietów Assistance to dobre rozwiązanie, znacznie rozszerzające możliwości zwykłej polisy OC.

Ubezpieczeniowy kompromis

Ubezpieczenie OC często oferowane jest razem z polisą AC, do zakupu której kierowca nie jest prawnie zobowiązany. Jednak AC obejmuje ochronę, która nie wchodzi w zakres OC, o czym warto pamiętać. Niektórzy właściciele pojazdów celowo rezygnują z AC, przekonując, że to dla nich zbyt duży wydatek. Ubezpieczyciele mają świadomość faktu, że budżet wielu kierowców jest ograniczony i coraz częściej oferują tak zwane małe AC. Jest to specjalna, sporo tańsza polisa mająca niektóre cechy tradycyjnego AC. Można ją dowolnie konfigurować i wybierać tylko niektóre elementy ochrony. Dzięki temu koszt takiej odchudzonej wersji AC jest niższy, a równocześnie nie trzeba całkowicie rezygnować z tego ubezpieczenia.

„Małe AC” dzieli zagrożenia na kilka kategorii, takich jak żywioły, kradzież czy szkoda całkowita. Pierwsza grupa obejmuje na przykład szkody wyrządzone przez pożar, huragan, powódź, grad czy lawinę. W ramach kradzieży zawarty jest również rozbój. Natomiast hasło „szkoda całkowita” oznacza zderzenie samochodu z innymi pojazdami, osobami bądź zwierzętami, a także wybuch bądź zatopienie. Wybór małego Casco może być nie tylko kompromisem między możliwościami finansowymi a chęcią zapewnienia odpowiedniej ochrony pojazdu. To także dobry test dla osób do tej pory ograniczających się tylko do obowiązkowego OC. Bo chociaż nie wolno o nim zapominać, to jednak na pewno nie wystarcza ono, aby spokojnie i bez obaw użytkować swój samochód.

***

Autor: Piotr Cymerman

Materiał powstał we współpracy z Universal McCann.

Polityka 45.2019 (3235) z dnia 05.11.2019; Materiał promocyjno-informacyjny; s. 49
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019
Reklama