Rynek

Bogaci zmienią świat? Klimat i nierówności w centrum uwagi w Davos

Protest klimatyczny przed Forum Ekonomicznym w Davos Protest klimatyczny przed Forum Ekonomicznym w Davos Arnd Wiegmann / Forum
Forum Ekonomiczne w Davos to pomieszanie targowiska próżności z poważną refleksją nad stanem świata. Do kurortu zlatują najbogatsi i najbardziej wpływowi ludzie. W tym roku spróbują zmierzyć się z problemami, które powodują, że świat wymyka się im (i nam) spod kontroli.

To będzie Forum przełomów, twierdzą eksperci serwisu finansowego „Bloomberg” w analizie przygotowanej specjalnie na Forum w Davos. Po pierwsze więc zagrożony jest proces globalizacji – coraz więcej zapowiada, że świat wchodzi w fazę nasilającego się protekcjonizmu i wojen handlowych. Gdy w 1989 r. rozstawał się z komunizmem i padał mur berliński, wydawało się, że otwiera się epoka swobodnego przepływu ludzi, kapitału i towarów. Dziś zamiast 15 systemów granicznych mamy już 77, a tempo wzrostu międzynarodowej wymiany handlowej w 2019 r. zmalało po raz piąty z rzędu, od 2015 maleją bezpośrednie inwestycje zagraniczne.

Nierówności szkodzą biednym i bogatym

Pytania o przyszłość globalizacji skłaniają nieuchronnie do pytań o stan kapitalizmu, który w ostatnich dekadach zwanych neoliberalizmem rządził się zasadą „greed is good” (chciwość jest dobra), a naczelną zasadą funkcjonowania korporacji była troska o zysk akcjonariuszy. Ten model poddawany jest krytyce nie tylko ze względów etycznych, ale i praktycznych. Bo skutkiem są m.in. skrajne nierówności, ich konsekwencje polityczne, z narastającym resentymentem i wzrostem poparcia dla partii populistycznych.

Czytaj też: Czy można prowadzić eksperymenty „na biednych”?

Czy nie czas zatem na transformację kapitalizmu, jaki znamy, do systemu, który troszczy się nie tylko o akcjonariuszy, ale i o wszystkich interesariuszy: pracowników, konsumentów i lokalne społeczności, w których funkcjonują przedsiębiorstwa?

Przełom w myśleniu o kapitalizmie i gospodarce oznacza szansę na przełom i odwrócenie trendu dotyczącego nierówności. Dziś już nawet Bill Gates oraz organizacje takie jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy czy Bank Światowy podkreślają, że nierówności są niedobre, bo szkodzą wszystkim, zarówno biednym, jak i bogatym, zmniejszając efektywność funkcjonowania gospodarki i prowadząc do niebezpiecznych konsekwencji politycznych.

Świat się starzeje

Czas także zmierzyć się z nową sytuacją demograficzną, kiedy ludzie starsi przeważają liczebnie nad młodymi. I choć struktura demograficzna w Chinach, które weszły w fazę starzenia, różni się zasadniczo od sytuacji w Indiach, gdzie ciągle ponad pół miliarda mieszkańców nie ma nawet 25 lat, to globalny trend jest jednoznaczny. Świat się starzeje.

Świat się starzeje i ociepla, a co gorsza, naukowcy coraz częściej ostrzegają o możliwości przekroczenia punktów przełomu w funkcjonowaniu systemu klimatu. Chodzi o sytuację, kiedy proces nabierze samowzmacniającego się charakteru, czego symptomy już widać. Na przykład ocieplenie atmosfery w arktycznej Północy przyczynia się do rozmarzania wiecznej zmarzliny. W efekcie uwalniają się ukryte w niej gazy, w tym metan wywołujący silny efekt cieplarniany. Ta dodatkowa emisja zwiększa ich łączną sumę, przyspieszając proces ocieplenia, co z kolei wpływa na wysychanie lasów borealnych, ich pożary oraz szybsze roztapianie pokrywy lodowej Arktyki. To dopiero początek kaskady efektów, które mogą doprowadzić do przyspieszenia niekorzystnych zmian klimatu.

Czytaj też: Dlaczego styczeń jest taki ciepły

Kryzysy: bankowy, naftowy, klimatyczny

Eksperci „Bloomberga” wskazują, że najbliższe miesiące mogą także oznaczać koniec wzrostu popytu na ropę naftową i koniec wzrostu popytu na nowe samochody. I nie chodzi jedynie o cykl koniunkturalny, ale o trwałą zmianę. W USA tylko 26 proc. 16-latków mogło pochwalić się w 2017 r. prawem jazdy, kilka dekad temu „prawko” miała połowa nastolatków. Brzmi dobrze, gdy się myśli o środowisku i klimacie. Niestety, takie wysycenie popytu dla gospodarki oznacza jedno – impuls recesyjny.

W tym momencie pojawia się ostatni potencjalny punkt przełomu – koniec siły banków centralnych. Jeśli wybuchnie podobny kryzys jak w 2008 r., będą miały one znacznie mniejszą możliwość oddziaływania niż przed dekadą. Jest więc o czym debatować, świat stał się znacznie bardziej złożony niż w starych dobrych latach 70., kiedy obecny ład się rodził, inicjowany uwolnieniem kursu dolara od złota przez Richarda Nixona i kryzysem naftowym 1973.

By ułatwić uczestnikom Forum w Davos rozmowy, organizatorzy przygotowali dwa raporty. Doroczny „Global Risks Report” analizuje główne źródła ryzyka w nadchodzącym roku. Po raz pierwszy w 15-letniej historii tych opracowań na czoło najbardziej prawdopodobnych źródeł ryzyka wybiły się czynniki ekologiczne, zajmując pięć pierwszych miejsc. Szykujmy się więc na skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych, niepowodzenie działań na rzecz klimatu, katastrof naturalnych, utraty bioróżnorodności, katastrof środowiskowych wywołanych przez człowieka. Zaraz potem pojawiają się czynniki związane z technologiami cyfrowymi, wyraźnie jednak kryzys ekologiczny zdominował wyobraźnię.

Czytaj też: Wkroczyliśmy na ścieżkę biologicznej zagłady

Trudny awans z klasy niższej do średniej

Autorzy raportu pokazują systemowy charakter zagrożeń, wpisując je w funkcjonowanie całego złożonego ekosystemu, którego część tworzą gospodarka i biznes. Co ważniejsze, analitycy Światowego Forum Gospodarczego dostrzegają związek kwestii ekologicznych z wymiarem społecznym. Dlatego raportowi „Global Risks” towarzyszy opracowanie „Global Social Mobility Report 2020”. Jego autorzy zwracają uwagę nie tylko na nierówności społeczno-ekonomiczne, ale także na ich dziedziczenie, wyrażające się w malejącej mobilności społecznej. Mobilność ta oznacza szansę na awans, a autorzy raportu posługują się różnymi miarami. Między innymi pokazują, ile pokoleń potrzeba w różnych krajach, by osoba należąca do klasy niższej uzyskała pozycję społeczną zapewniającą status przynależności do klasy średniej.

Czytaj też: Zagoniona klasa średnia

W rankingu mobilności społecznej dominują, co nie zaskakuje, kraje nordyckie, z Danią na czele. Tam awans zajmuje dwa pokolenia. W Brazylii zajmującej 60. miejsce w rankingu potrzeba dziewięciu, by się wspiąć na wyższe szczeble drabiny społecznej. Polska w rankingu plasuje się na miejscu 30.

Czytaj też: Brazylia także ma 500 plus

Czy najbogatsi zechcą zmienić świat?

Rozpoczyna się bardzo ciekawe Forum, widać, jak wiele się zmieniło. Przypomnijmy, że rok temu możnych tego świata, którzy potrzebowali ponad tysiąca prywatnych samolotów, by dostać się do Davos, szkoliła z wrażliwości ekologicznej Greta Thunberg (przyjechała pociągiem). Z kolei Rutger Bregman, autor znakomitej książki „Utopia dla realistów”, opowiadał uczestnikom, dlaczego należy płacić podatki i jaki to ma związek z nierównościami. Dziś językiem Bregmana mówi Bill Gates twierdzący, że wielkość jego majątku jest miarą słabości systemu. I potwierdza, że trzeba płacić, i to większe, podatki.

Ekologia i klimat są z kolei tematem codziennych rozmów, więc nic dziwnego, że organizatorzy stawiają sobie za cel, by uczestnicy przyjęli zobowiązanie do budowy świata, który w 2050 r. osiągnie neutralność klimatyczną. Takie zobowiązanie poparte realnymi działaniami byłoby prawdziwym przełomem – uczestnicy Forum dysponują władzą ekonomiczną i polityczną umożliwiającą zmianę kierunku rozwoju świata. Czy zechcą z tej władzy skorzystać? To dziś jedno z najważniejszych pytań.

Czytaj też: PiS nie zatrzyma Zielonego Ładu dla Europy

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Rynek

Nie chcą naszego mięsa

Dla zdobycia głosów drobnych rolników rząd nie waha się ryzykować zdrowia polskich konsumentów, a także załamania eksportu polskiej żywności.

Joanna Solska
29.01.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną