Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Jak zadbać o swoją zdolność kredytową?

Jak zadbać o swoją zdolność kredytową? Jak zadbać o swoją zdolność kredytową? mat. pr.
Kupno mieszkania czy budowa domu to jedna z najpoważniejszych decyzji, jakie podejmujemy w życiu. Wiążą się z nią duże emocje i jeszcze większe wydatki. W poniższym tekście przyjrzymy się kwestii zdolności kredytowej, która ma kluczowy wpływ nie tylko na to, czy dostaniemy kredyt, ale w jakiej wysokości. Zapraszamy do lektury.

Jakie czynniki wpływają na naszą zdolność kredytową?

Większość osób, która zaciąga kredyt po raz pierwszy może być nieco zdziwiona tym co tak naprawdę wpływa na ostateczną decyzję o przyznaniu wnioskowanej kwoty kredytu. Pamiętajmy jednak, że bank udzielając np. 300 tys. zł kredytu podejmuje duże ryzyko. Chcąc je ograniczyć do minimum bada sytuację finansową klienta. Wbrew pozorom stosunkowo wysokie zarobki nie gwarantują wcale uzyskania pożądanej kwoty. Co zatem zwiększa, a co zmniejsza naszą zdolność? Bank zwraca uwagę na kilka spraw.

1. Ile zarabiamy netto i z jakiego źródła? Preferowane są umowy o pracę na czas nieokreślony.
2. Jakie mamy stałe miesięczne zobowiązania w postaci czynszu, opłat za gaz, prąd, wodę, paliwo do samochodu, abonament za telefon komórkowy?
3. Czy spłacamy inne stałe zobowiązanie typu raty za samochód, pralkę, telewizor?
4. Czy posiadamy karty kredytowe i/lub limit odnawialny na koncie? Często traktujemy je jako dodatkowe źródło pieniędzy, ale dla banku są one potencjalnym obciążeniem naszego domowego budżetu.
5. Jaka jest nasza sytuacja osobista? Czy prowadzimy jednoosobowe gospodarstwo, czy może mamy męża/żonę i dzieci. Jeśli tak to ile. Dla banku jest to istotna informacja. Dwoje pracujących rodziców ma o wiele wyższą zdolność, niż kiedy wnioskowałaby jedna osoba.

Czy jako klient możemy sami wyliczyć naszą zdolność?

Do pewnego stopnia tak. Pomocny będzie w tym kalkulator zdolności kredytowej. Wpisując do niego wymagane informacje uzyskamy orientacyjną wysokość kredytu. Dlaczego orientacyjną? Ponieważ każdy bank podchodzi do tematu nieco inaczej, a poza tym kredyty hipoteczne to produkt złożony. Sytuacja każdego klienta jest bardzo indywidualna. To, co możemy zrobić to przygotować się do zaciągnięcia kredytu z wielomiesięcznym wyprzedzeniem i zadbać, aby nasza historia kredytowa była możliwie dobra. Co należy przez to rozumieć?

I tu dochodzimy do sedna, więc do pytania, jak budować zdolność kredytową?
Co możemy zrobić w tym zakresie? Na szczęście całkiem sporo. Opiszmy to w kilku krokach.
1. Przede wszystkim przyjrzyjmy się swoim zobowiązaniom i zobaczmy z czego możemy zrezygnować?
Należą do nich różnego rodzaju usługi typu płatne telewizje, z których rzadko korzystamy, drogie usługi komórkowe itd. Jednym słowem coś, co drenuje nasz portfel a nie musi.
2. Druga sprawa to inne zobowiązania kredytowe. Najlepiej byłby ich nie posiadać w momencie wnioskowania o kredyt hipoteczny, gdyż prawie zawsze będą miały wpływ na naszą zdolność. Możemy ewentualnie pominąć raty za pralkę, które spłacimy w międzyczasie. Jeśli tylko mamy możliwości finansowe warto pozbyć się wszelkich kredytów gotówkowych, rat itp. Każde 300-500 zł więcej w naszym budżecie zrobi dużą różnicę podczas rozmów z bankiem.
3. I ile tylko możemy pozbądźmy się kart kredytowych, o ile nie wszystkich to większości. Bywa, że nosimy ich kilka. Tak samo warto zmniejszyć dostępny limit na koncie. 20 tys. zł dostępnego limitu nie będzie wyglądało dobrze podczas obliczania naszej zdolności.
4. Ostatnią kwestią, o której warto pamiętać jest to, iż zarówno nadmierna ilość zobowiązań kredytowych nie działa na naszą korzyść jak i brak historii kredytowej nie doda nam punktów w ocenie banku. Spłacone na czas kredyty stanowią niejako dla banku świadectwo, iż poważnie podchodzimy do podjętych zobowiązań.

Reklama

Czytaj także

Rynek

Tadeusz Gołębiewski i hotelowa gigantomania

Właściciel największej polskiej sieci hoteli Tadeusz Gołębiewski do tej pory był witany przez władze lokalne z entuzjazmem i nadzieją. Teraz ściąga też kłopoty i podejrzenia. Jego gigantomania ma powody, ale i cenę.

Joanna Solska
23.07.2019
Reklama