Listki CSR

Pożegnanie z tworzywem

W styczniu 2017 r. L’Oréal dołączył do globalnej inicjatywy New Plastics Economy, a w 2018 r., jako jedna z 11 firm, podpisał porozumienie w Davos. W styczniu 2017 r. L’Oréal dołączył do globalnej inicjatywy New Plastics Economy, a w 2018 r., jako jedna z 11 firm, podpisał porozumienie w Davos. Adrian Bedoy / materiały prasowe
W Polsce zużywamy ponad 3 mln ton plastiku rocznie. Czy unijne prawo, które w ciągu roku zobowiązuje nas do wycofania z obrotu m.in. plastikowych słomek, patyczków higienicznych, naczyń i sztućców z tworzyw sztucznych, znacząco zmniejszy ilość odpadów? Czy sami musimy zadbać o środowisko i zmianę naszych przyzwyczajeń?
materiały prasowe
Opakowania stosowane przy produktach Bio Organic, takich jak ziemniaki czy cebula, są w pełni biodegradowalne i kompostowalne przemysłowo.materiały prasowe Opakowania stosowane przy produktach Bio Organic, takich jak ziemniaki czy cebula, są w pełni biodegradowalne i kompostowalne przemysłowo.
materiały prasowe
Carlsberg oferując konsumentom piwa w puszkach, butelkach i kegach, pracuje nad rozwiązaniami i wdraża działania ograniczające niekorzystny wpływ opakowań na środowisko.Thorbjorn Fessel/materiały prasowe Carlsberg oferując konsumentom piwa w puszkach, butelkach i kegach, pracuje nad rozwiązaniami i wdraża działania ograniczające niekorzystny wpływ opakowań na środowisko.
materiały prasowe
materiały prasowe

Już niemal 50 lat minęło od czasu, gdy Gary Anderson, 23-letni wówczas student Uniwersytetu Południowej Kalifornii, wygrał konkurs na opracowanie symbolu, który pokazywałby znaczenie recyklingu dla ochrony środowiska naturalnego. Zielony znaczek trzech cyrkulujących strzałek znany jest na całym świecie. Nie przeszkadza to jednak człowiekowi w skrajnie nieodpowiedzialny sposób produkować, konsumować i porzucać odpady. Szczególnie źle nauczyliśmy się wykorzystywać wygodny, lekki i tani plastik, którego poziom recyklingu w skali globalnej stanowi jedynie ok. 5 proc.

Boom na plastik rozpoczął się w latach 50. XX w. Z roku na rok ilość produkowanych tworzyw sztucznych systematycznie rosła. 50 lat temu rocznie wprowadzano na rynek około 15 mln ton plastiku, podczas gdy dzisiaj w skali globalnej liczba ta sięga blisko 350 mln ton. Za połowę tego zużycia odpowiedzialne są kraje Azji. Tylko w samych Chinach wykorzystuje się aż 29 proc. pojawiającego się na świecie plastiku, Europa jest odpowiedzialna za nieco mniej niż 20 proc., podobnie kraje NAFTA (USA, Kanada i Meksyk). Pozostałe regiony świata, w tym Afryka, Ameryka Południowa odpowiadają w sumie za ok. 10 proc. używanego plastiku.

Warto wiedzieć, że tworzywa sztuczne to nie jest jeden materiał, ale rodzina setek różnych substancji o szerokiej gamie właściwości. Są to materiały otrzymywane ze związków chemicznych, które powstają głównie z ropy naftowej i innych paliw kopalnych, ale mogą być także oparte na surowcach pochodzenia biologicznego (np. włókna tworzone z piór ptasich, z których można produkować opatrunki). Szerokie zastosowanie tworzyw sztucznych umożliwiło stworzenie setek różnych produktów, dostosowanych do codziennych potrzeb konsumentów, biznesu, usług publicznych. Wykorzystywane są praktycznie wszędzie, we wszystkich obszarach naszego życia, od termomodernizacji budynków, mebli, wypełnień poprawiających bezpieczeństwo w samochodach, do produkcji odzieży, obuwia, aż po opakowania produktów spożywczych, kosmetyków, chemikaliów, ale także w medycynie oraz jako naczynia, sztućce, kubeczki. Ta wielość zastosowań wynika z właściwości tworzyw sztucznych, ale także z ich relatywnie niskiego kosztu wytworzenia. W efekcie nie ma bardziej plastycznego i tak szeroko stosowalnego materiału na ziemi.

Plastikowa wyspa

W wielu obszarach wykorzystanie tworzyw sztucznych także pozytywnie oddziałuje na środowisko, o czym całkiem często zapominamy. Dzieje się to choćby poprzez ograniczenie emisji CO² do atmosfery. Lżejsze komponenty używane do produkcji samochodów zapewniają potem niższe spalanie podczas jazdy, termomodernizacja budynków ogranicza straty ciepła, lekkie opakowania w transporcie pozwalają ograniczyć liczbę przewozów i zmniejszyć zużycie paliwa. Plastikowe pudełka umożliwią dłuższe i bardziej higieniczne przechowywanie żywności. W farmacji np. polietylen stosuje się do ukierunkowanego dostarczania leku do organizmu.

Większość tworzyw sztucznych nie ulega łatwemu rozpadowi w środowisku, a przy tak masowym jego użyciu koszty utylizacji zaczynają przewyższać korzyści związane z jego stosowaniem. Teoretycznie wszystkie tworzywa sztuczne poddają się recyklingowi. W praktyce jednak wielość tworzyw i ich właściwości chemicznych uniemożliwiają łatwą zbiórkę odpowiednio posegregowanych odpadów i dalsze odzyskanie materiału. W rzeczywistości do recyklingu trafiają łatwe do wybrania butelki po napojach (tzw. PET) oraz twardsze tworzywo wykorzystywane do produkcji opakowań detergentów, zabawek, niektórych toreb (HDPE).

O trudności poddawania recyklingowi tworzyw sztucznych świadczą liczby. Amerykańscy badacze szacują, że od początku użytkowania plastiku na rynek trafiło 8,3 mld ton. Ponad 6,3 mld ton stało się już odpadem (dane z 2015 r.). Z tego tylko 9 proc. zostało poddanych recyklingowi, a 12 proc. odzyskowi energetycznemu (czyli spaleniu w przygotowanych do tego specjalnych instalacjach). Cała reszta trafiła na składowiska odpadów albo, co gorsza, wprost do środowiska naturalnego.

Skutki takich działań są tragiczne. Bardzo często odpady z tworzyw sztucznych poprzez rzeki, kanały, trafiają do mórz i oceanów. Największa wyspa śmieci – zwana The Great Pacific Garbage Patch, która uformowała się pomiędzy Hawajami i Kalifornią na północnym Pacyfiku – ma już wielkość pięciu obszarów Polski. Badania pokazują, że co najmniej 690 gatunków żyjących w wodach, w tym żółwie, ssaki i ptaki morskie (m.in. wieloryb biskajski, albatrosy, mewy), choruje lub ginie przez odpady plastikowe. 17 proc. z nich znajduje się na liście gatunków zagrożonych. Przy obecnym poziomie recyklingu w 2050 r. w oceanach będzie więcej plastiku niż ryb. Te szacunki przedstawiła w dzienniku „The Guardian” fundacja brytyjskiej żeglarki Ellen MacArthur.

Nowe prawo

Problemy z tonami odpadów plastikowych zmotywowały do dalszych stanowczych działań regulatorów w wielu krajach członkowskich Unii Europejskiej, ale także na poziomie samej Unii. Komisja Europejska zaproponowała bardziej restrykcyjne wymogi. Coraz więcej produktów musi zostać objętych zasadą rozszerzonej odpowiedzialności producenta, w ramach której musi on zadbać o sprzątnięcie odpadu po swoim produkcie z rynku i jeszcze zapłacić za jego przetworzenie. Regulowanie rynku w tym zakresie, choć często bywa przez producentów i konsumentów niezrozumiałe i postrzegane jako nadmierna ingerencja w wolność gospodarczą, wydaje się konieczne.

Dlatego też jeśli jakieś odpady nie mogą być ponownie wykorzystywane, czy to ze względu na stosowany materiał i trudności technologiczne w jego przerobieniu, czy też ze względu na niemożność zebrania tego produktu z rynku, konieczne staje się ograniczenie swobody handlu. I tutaj największym wyzwaniem staje się plastik wykorzystywany do jednorazowego użycia. Są to przede wszystkim opakowania i inne produkty konsumpcyjne. A największym problemem jest ilość tych produktów wprowadzanych na rynek, wyzwania związane z ich zebraniem po użyciu i następnie poddanie ich recyklingowi. Krucjata przeciwko tzw. single-use plastics już trwa – zgodnie z unijnym prawem od 2021 r. z rynku mają zniknąć m.in. plastikowe patyczki higieniczne, słomki, naczynia i sztućce oraz patyczki do balonów. Produkty te trzeba będzie zastąpić przez biodegradowalne alternatywy.

Dalej ograniczeniom będą podlegały opakowania z tworzyw sztucznych, jednorazowe kubeczki do napojów, także ich pokrywki, balony, butelki z tworzyw sztucznych, filtry do papierosów, mokre chusteczki, lekkie torebki foliowe i sieci rybackie (zanieczyszczają oceany i plaże), ale w stosunku do nich zostaną wzmocnione mechanizmy rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Poza tym od 2025 r. wprowadzone do obrotu nakrętki i wieczka plastikowe będą musiały być przymocowane do kubka lub butelki na stałe. W tym samym roku butelki PET będą musiały być wykonane co najmniej w 25 proc. z surowca wtórnego. Dodatkowe wymagania mają dotyczyć odpowiedniego projektowania, które ma umożliwić łatwy recykling materiałów zastosowanych w różnego rodzaju produktach.

Zero śmieci

Jednak nawet najbardziej restrykcyjne działania regulatorów, na czele z Komisją Europejską, nie wystarczą, jeśli my jako konsumenci nie zmienimy naszych przyzwyczajeń. Do nas należy decyzja, co robimy z opakowaniem, które po produkcie nam zostało. Warto zacząć od właściwego postępowania z odpadami. Co to oznacza dla przeciętnego obywatela? Można posłużyć się hasłem zapożyczonym od stowarzyszenia Zero Waste Polska: odmawiaj, ograniczaj, używaj ponownie, przetwarzaj, kompostuj. Odmawianie dotyczy rezygnacji ze zbędnych przedmiotów. Kolejny ciuch ze sztucznych włókien da chwilową przyjemność, ale z końcem lata wyląduje na dnie szafy, a za rok będzie niemodny. To także rezygnacja ze słomek do napojów i zastąpienie patyczków higienicznych podobnymi, ale wytworzonymi z papieru.

Ograniczanie się to nic innego jak zrozumienie rzeczywistych potrzeb. Zamiast kupować wodę w plastikowych butelkach pijmy tę z kranu (w większości miejsc w Polsce kranówka jest już dobrej jakości) lub kupujmy w szklanych butelkach. Wiele potrzeb można zaspokajać przez cyfrowe produkty – książki, muzykę, gazety.

Wykorzystywanie ponownie produktów to nie tylko ochrona środowiska, ale także zysk w naszej kieszeni. Po zakupy chodźmy z własną, materiałową torbą. Przetwarzanie to znajdowanie drugiego życia dla niepotrzebnych produktów. Stare zasłony można wykorzystać jako materiał na nowe poduchy, a stare poduchy można oddać do schroniska – przydadzą się jako legowiska dla zwierząt itp. Kompostowanie i segregowanie u źródła jest kluczem do ograniczenia składowania odpadów: oddzielanie opakowań z tworzyw sztucznych, szkła, papieru i tektury od bioodpadów.

Jednym z systemowych rozwiązań (poza zwyczajami konsumenckimi, które przedstawiono wcześniej) byłoby zastąpienie tworzyw sztucznych, tam gdzie to możliwe i uzasadnione, tworzywami biodegradowalnymi. Jednak koszt takiej zmiany będzie także istotny. Dzisiaj folie biodegradowalne do produkcji opakowań do żywności są około trzykrotnie droższe. Widoczne zmiany pojawią się najszybciej w branży spożywczej i napojów ze względu na konieczność zebrania odpadów po wprowadzonych opakowaniach i pokrywania kosztów ich recyklingu. Producenci, którzy odpowiednio szybko zrozumieją zachodzącą zmianę, mogą zyskać trwałą przewagę konkurencyjną na rynku. A my jako konsumenci możemy w tym niewątpliwe pomóc, dokonując właściwych wyborów przy półkach sklepowych.

JULIA PATORSKA (DELOITTE)
ZOFIA LEŚNIEWSKA

***

W kierunku racjonalnego wykorzystania plastiku

Od ponad 10 lat firma L’Oréal angażuje się w działania z obszaru zrównoważonego rozwoju. Wśród wielu ambitnych celów są też te dotyczące opakowań, w tym wykorzystywania plastiku. W ramach polityki optymalizacji opakowań L’Oréal wdraża działania mające na celu nie tylko zmniejszenie wagi i wymiarów opakowań, ale również zastąpienie powszechnie używanych tworzyw alternatywnymi materiałami, pochodzącymi z recyklingu lub z zasobów odnawialnych. W 2018 r. Grupa wykorzystała 8705 ton plastiku z recyklingu pokonsumpcyjnego do zastąpienia materiałów pierwotnych (o 19 proc. więcej w porównaniu z 2017 r.). L’Oréal zobowiązał się również, że do 2020 r. 100 proc. produktów Grupy będzie miało poprawiony profil środowiskowy.

Recykling zaczyna się już podczas procesu produkcji. – Od wielu lat konsekwentnie ograniczamy ilość produkowanych odpadów poprzez użycie opakowań wielokrotnego użytku w obrocie komponentami niezbędnymi do produkcji. Wszystkie odpady podlegają ponownemu przetworzeniu. Odzyskujemy także odpady poprodukcyjne, które są segregowane na poszczególne frakcje i odbierane przez firmę recyklingową. W ten sposób nadajemy im drugie życie i dbamy o środowisko – stwierdza Ewa Urbaniak, dyrektor L’Oréal Warsaw Plant, największej na świecie fabryki wchodzącej w skład Grupy.

Przykładowo: opakowania odpadów produkcyjnych są przetwarzane na regranulat. Można z niego wyprodukować np. wieszaki czy wiadra. Masa kosmetyczna – w zależności od rodzaju – może z kolei stać się pastą BHP czy składnikiem płynu do spryskiwaczy. W polskiej fabryce odzyskiwana jest też bobina, czyli materiał podkładowy pod etykiety. Jest on przetwarzany na masę papierową i papier gazetowy. Dzięki takim kompleksowym rozwiązaniom od 10 lat 100 proc. odpadów podlega recyklingowi – żaden nie trafia na składowisko odpadów.

W styczniu 2017 r. L’Oréal dołączył do globalnej inicjatywy New Plastics Economy, a w 2018 r., jako jedna z 11 firm, podpisał porozumienie w Davos. Cel na przyszłość: do 2025 r. wszystkie opakowania z tworzyw sztucznych będą ponownie napełniane, recyklingowane lub poddawane kompostowaniu.

***

Biodegradowalne opakowania na Ryneczku Lidla

Rezygnacja z plastiku jest częścią podjętych przez Lidl Polska zobowiązań, których celem jest zmniejszenie liczby odpadów z tworzyw sztucznych, a w rezultacie ochrona naszej planety. Mamy świadomość odpowiedzialności za otaczającą nas przestrzeń. Lidl, jako pierwsza sieć w Polsce, ogłosił, że do 2025 r. ograniczy zużycie plastiku o 20 proc. Ponadto wszystkie plastikowe opakowania produktów marek własnych będą możliwe do recyklingu.

Pierwsze efekty prac nad redukcją plastiku są już widoczne. Opakowania stosowane przy produktach Bio Organic, takich jak ziemniaki czy cebula, są w pełni biodegradowalne i kompostowalne przemysłowo. Do ich produkcji użyto surowców pochodzenia roślinnego – kukurydzy i drewna – oraz zadrukowano je farbami wodnymi. Takie opakowania wrzucane do pojemników na bioodpady będą przetworzone w kompostowniach przemysłowych na biopaliwo oraz kompost.

Na Ryneczku Lidla pojawiły się również: BIO marchew, BIO buraki oraz BIO włoszczyzna, które będą zapakowane w opakowanie wykonane z jednego typu materiału: tacki papierowej oraz folii celulozowej, która pochodzi ze specjalnych plantacji eukaliptusów. Ułatwi to konsumentom ich utylizację, a także przetwórstwo w firmach recyklingowych. W ofercie klienci znajdą również BIO banany z certyfikatem Fairtrade, które będą jedynie owinięte papierową banderolą.

Lidl Polska ma już duże osiągnięcia w zakresie redukcji opakowań wykorzystywanych do owijania warzyw i owoców. Do niedawna pomidory rzymskie, papryczki pikantne, cytryny, pomarańcze, grapefruity, mandarynki, włoszczyzna, pory, buraki, cebule, czosnek, kurkuma sprzedawane były wyłącznie w opakowaniach. Dziś są dostępne bez nich.

Ekologiczne rozwiązania w sklepach Lidl mają wielowymiarowy charakter. Sieć wprowadza ekozmiany, nie tylko redukując plastik, ale także poprzez wprowadzenie różnorodnych rozwiązań ekologicznych w swoich obiektach. Światła typu LED, gruntowe pompy ciepła czy odzysk ciepła to tylko niektóre z wielu działań, jakie Lidl wprowadził na rzecz środowiska naturalnego.

W centrum naszych zainteresowań jest również zdrowie naszych klientów. W 2017 r. przyjęliśmy zobowiązanie o redukcji o 20 proc. dodanej soli oraz cukrów w produktach marek własnych Lidla. Cel ten chcemy osiągnąć do 2025 r.

***

Innowacje w opakowaniach

Zrównoważony rozwój jest jednym z kluczowych aspektów strategii biznesowej Grupy Carlsberg. Korzeniami sięga do filozofii założyciela browaru, J.C. Jacobsena, który był wierny idei zawartej w obecnej misji firmy „Warzymy dla lepszego dziś i jutra”. Nieodłącznym elementem tej strategii jest troska o środowisko naturalne. Carlsberg oferując konsumentom piwa w puszkach, butelkach i kegach, pracuje nad rozwiązaniami i wdraża działania ograniczające niekorzystny wpływ opakowań na środowisko.

Grupa Carlsberg jako pierwsza w branży piwowarskiej na świecie wprowadziła w 2018 r. przełomowe rozwiązanie Snap Pack, które zastępuje folię używaną do owijania wielopaków piwa. Snap Pack skleja puszki za pomocą kropli specjalnego kleju. Dzięki temu rozwiązaniu Grupa zamierza zredukować ilość odpadów z tworzyw sztucznych na świecie o ponad 1200 ton rocznie – co odpowiada 60 mln sztuk plastikowych torebek. To początek drogi i jeśli rozwiązanie zostanie zaakceptowane przez konsumentów, Snap Pack będzie wprowadzany na kolejne rynki.

Oprócz pionierskiego łączenia wielopaków piwa na niektórych rynkach Grupa Carlsberg stosuje na etykietach butelek marki atramenty z certyfikatem Cradle to CradleTM Silver, co zwiększa ich potencjał recyklingowy. Na wybranych rynkach butelki zwrotne są także powlekane powłokami, które przedłużają ich żywotność. Zwiększając liczbę rotacji butelki z browaru do konsumenta i z powrotem, ograniczamy wpływ tych opakowań na środowisko. Firma opracowała również nowy rodzaj kapsli o nazwie ZerO2, które eliminują tlen z butelki, aby piwo pozostało dłużej świeże. Nowe rozwiązania będą wdrażane stopniowo w krajach, w których Grupa Carlsberg ma swoje browary.

Ważnym elementem polityki opakowaniowej Grupy Carlsberg są też butelki zwrotne. W Polsce stosuje je głównie branża piwna. Ok. 93 proc. butelek zwrotnych z naszych browarów jest ponownie napełnianych piwem i wraca na rynek. Firma optymalizuje też zużycie materiałów do ich produkcji. W 2018 r. zmniejszono grubość szkła butelek z 320 na 303 g w porównaniu do 2016 r., zaś ścianki puszki do piwa z 0,27 do 0,24 mm. Dystrybucja i obrót opakowaniami mają – oprócz produkcji – wpływ na poziom emisji CO₂ i zużycia energii. W wyniku podjętych działań w 2018 r. w browarach Carlsberg Polska nastąpiła redukcja ponad 100 tys. przejechanych kilometrów w odbiorach własnych oraz prawie pół miliona kilometrów w dystrybucji i transporcie produktów oraz opakowań zwrotnych.

Wszystkie te działania są spójne ze strategią zrównoważonego rozwoju Grupy Carlsberg – Together Towards Zero. Zgodnie z celami strategii do 2030 r. zamierzamy w naszych browarach m.in. zredukować do zera ślad węglowy i o 50 proc. ograniczyć zużycie wody.

Polityka 17/18.2019 (3208) z dnia 23.04.2019; Rynek; s. 64
Reklama

Czytaj także

Kultura

Butelki z benzyną w formacie JPG, czyli sztuka protestu

Od kilkunastu lat chodzę na demonstracje dopominające się o prawa kobiet czy mniejszości. Grzecznie już było – mówi grafik Jarek Kubicki, twórca plakatów, które stały się wizualnymi symbolami obecnego protestu.

Jakub Knera
28.10.2020
Reklama