Dlaczego pijącym tak trudno zerwać z piciem?

Zaszyci na miarę
Rozmowa z dr. hab. Mateuszem Golą z Instytutu Psychologii PAN o tym, dlaczego pijącym tak trudno zerwać ze szkodliwym piciem, a lekarzom im pomóc.
„Nałóg pozwala się na chwilę oderwać od problemu, ale odroczony problem wraca, a wtedy znów automatycznie włącza się sztywna strategia radzenia sobie z nim, czyli np. sięganie po używkę”.
Henrik Sorensen/Getty Images

„Nałóg pozwala się na chwilę oderwać od problemu, ale odroczony problem wraca, a wtedy znów automatycznie włącza się sztywna strategia radzenia sobie z nim, czyli np. sięganie po używkę”.

JOANNA CIEŚLA: – Zszokowały pana wyznania Pawła Kukiza o tym, że „popłynął” w piątkową noc – i przez to wypisywał bzdury na Twitterze?
MATEUSZ GOLA: – Z perspektywy psychologicznej: w ogóle. Wiele osób doświadczyło albo obserwowało u innych ludzi stany, w których traci się kontrolę, a potem zostaje tylko zdziwienie tym, co byli w stanie zrobić. To jest po prostu efekt rozhamowującego wpływu alkoholu na grzbietowo-boczną korę przedczołową mózgu – obszar, który pozwala na bieżąco panować nad zachowaniem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj