Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Strasburg o neo-KRS. Polskę skarży sędzia Jan Grzęda

Europejski Trybunał Praw Człowieka Europejski Trybunał Praw Człowieka Vincent Kessler / Reuters / Forum / Forum
Wielka Izba Trybunału Praw Człowieka sądzi skargę sędziego z rozwiązanej KRS. To, że sądzi ją w pełnym składzie, oznacza, że sprawa ma szczególny charakter.

Od wyroku rząd nie będzie się mógł odwołać, jak zrobił w sprawie XeroFlor – Strasburg 7 maja rozstrzygnął, że Trybunał Konstytucyjny orzekający w składzie z dublerem nie jest sądem. Teraz będzie oceniał, czy rozwiązanie Krajowej Rady Sądownictwa naruszyło Europejską Konwencję Praw Człowieka.

Kolejna skarga po rozwiązaniu KRS

Dziś odbyła się rozprawa, w trakcie której – zdalnie – na pytania sędziów odpowiadały strony, przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich, który przystąpił do tej sprawy, i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Skargę złożył członek rozwiązanej KRS i sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego Jan Grzęda. Reprezentują go adwokaci Mikołaj Pietrzak i Małgorzata Mączko-Barolak.

Sędzia Grzęda skarży się na to, że rozwiązując KRS, nie zapewniono mu prawa odwołania od tej decyzji (art. 6 i 13 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka). Nie jest jedynym sędzią KRS, który poskarżył się do Strasburga. Zrobił to w tym samym czasie Waldemar Żurek, ale jego sprawa została zakomunikowana polskiemu rządowi dopiero teraz. Oprócz naruszenia prawa do sądu i skutecznej drogi odwoławczej sędzia Żurek skarży się na naruszenie wolności słowa. Był rzecznikiem KRS i argumentuje, że usunięcie go było też formą uciszenia krytyki, jaką publicznie wygłaszał pod adresem działań władzy dotyczących wymiaru sprawiedliwości.

Neo-KRS nie wypełnia powinności KRS

KRS została rozwiązana w 2018 r. Pretekstem była zmiana zasad wyboru przedstawicieli sędziów do niej: wybierali ich sędziowie, a potem Sejm, czyli de facto rządząca koalicja, która ma większość. Tę zmianę w 2019 r. „przyklepał” Trybunał Julii Przyłębskiej.

Na tę okoliczność – że neo-KRS złożona jest w olbrzymiej większości z osób wskazanych przez władzę – wskazała m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka. RPO zaznaczył z kolei, że neo-KRS nie wypełnia konstytucyjnej powinności KRS: stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów, co widać choćby po tym, że milczy w sprawie represji dyscyplinarnych i karnych dotykających sędziów.

Przypomnijmy: neo-KRS została zawieszona w prawach członka Europejskiej Sieci Krajowych Rad Sądownictwa.

Podstolik Kaczyńskiego

Dzisiejsza rozprawa trwała z przerwą dwie i pół godziny. Dyrektor Zespołu Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze RPO Mirosław Wróblewski, jeden z przedstawicieli RPO, odpowiadał na pytania sędziów: – Trybunał próbował zrozumieć, dlaczego rząd w swoim stanowisku przywołuje tylko wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który dał podstawę do rozwiązania KRS, a całkowicie pomija wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczące statusu nowej KRS i oparte na nich wyroki Sądu Najwyższego i NSA. Przedstawiciel rządu mimo pytań praktycznie się do tego nie ustosunkował. My jako przedstawiciele RPO oceniliśmy, że w ten sposób rząd próbuje ubezskutecznić tamte rozstrzygnięcia. I że podobne wypowiedzi, zmierzające do ubezskutecznienia, pojawiły się ze strony przedstawicieli władzy, a także prezes TK po niedawnym wyroku ETPCz w sprawie XeroFlor: że to wyrok niewywołujący skutków prawnych. Zwróciliśmy też uwagę, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego zapadł w postępowaniu, w którym było szereg nieprawidłowości. Między innymi wydano go w składzie z „dublerem”.

Drugą sprawą, którą m.in. drążyli sędziowie ETPCz, była idea, która przyświecała powołaniu KRS w wyniku obrad Okrągłego Stołu. Tu warto przypomnieć, że członkiem tzw. podstolika ds. wymiaru sprawiedliwości był ze strony solidarnościowej Jarosław Kaczyński. Popierał wtedy stworzenie gwarancji niezależności dla sądów i niezawisłości dla sędziów. W tym postulat stworzenia samorządu sędziowskiego i Krajowej Rady Sądownictwa jako niezależnego organu stojącego na straży niezależności i niezawisłości.

Węgry a sprawa polska

Z tych pytań sędziów ETPCz można wnioskować, że ocena sposobu powołania i funkcjonowania obecnej neo-KRS będzie istotnym punktem wyroku. Podobną sprawę – rozwiązania węgierskiej KRS, a także Sądu Najwyższego – Trybunał osądził w 2016 r. po skardze przewodniczącego KRS i prezesa SN Andrása Baki. I stwierdził naruszenie jego prawa do odwołania i wolności wypowiedzi (podobnie jak sędzia Żurek głośno krytykował orbanowskie zmiany w sądownictwie).

Wyrok Trybunału w sprawie Baki nie przywrócił – bo nie mógł – rozwiązanych organów. Ma w tym zakresie wymiar moralny. Wyznacza też standard: nieprzerywalności kadencji krajowych organów stojących na straży sędziowskiej niezawisłości, a także organów sądowych (węgierski Sąd Najwyższy został rozwiązany pod pretekstem powołania nowego: „Curia”).

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Samotność noblistki. Jak nas podzieliła Olga Tokarczuk

Wydłużony miesiąc miodowy w kontaktach Polaków i laureatki najwyraźniej się skończył. Przy okazji okazało się, że Olga Tokarczuk, autorka koncepcji „czułego narratora”, ma bardzo wyczulonego czytelnika.

Bartek Chaciński, Aleksandra Żelazińska
12.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną